Moja bezsilność i Boży POWER - Rekolekcje "12 kroków" (kroki 1-2)
wtorek, 4 sierpnia 2009To chyba najgorsza rzecz na świecie, zwłaszcza dla mężczyzny, uznać, że z czymś sobie nie radzę, że nie mam już sił... Jednak właśnie wtedy, gdy doświadczam swojej nie-mocy, moge się otworzyć na Boży POWER - energię silniejszą od energii jądrowej!
Część I niniejszych rozważań znajduje się w artykule: Sposób na wszelkie problemy? - Rekolekcje 12 kroków: wprowadzenie
1. Zacznijmy od Kroku pierwszego: "1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec naszego grzechu i problemu, że przestaliśmy kierować własnym życiem." Stosunkowo łatwo przyznać się nam, że mamy problemy. Nawet bardzo chętnie narzekamy i sarkamy na rzeczywistość, która potrafi dla człowieka być przygniatająca. Gorzej jest może z grzechem, bo to wymaga uznania swojej winy. Łatwo jest powiedzieć mam problem z małżonkiem, dziećmi, brakiem pieniędzy, ludzkim chamstwem, ze światem po prostu - takim jakim jest, ale trudno nam przyznać, że mamy problemy ze sobą. Trudno nam odczepić się od innych i skoncentrować na sobie. Cóż - zawsze łatwiej bić się w cudzą pierś.
2. Przy pewnej jednak dozie autokrytycyzmu i umiejętności obiektywnego spojrzenia na swoje życie wielu ludzi potrafi powiedzieć: "moja wina - mój problem to ja". Myślę, że w tym gronie na pytanie, czy ktoś ma jakieś problemy, czy ktoś z nas czuje się grzesznikiem - wszyscy pewnie by podnieśli rękę.
3. Uznanie jednak, że jest się samemu dla siebie problemem nie jest istotą pierwszego Kroku. Istotą jest coś innego. Krok mówi o tym, że wobec tego problemu jesteśmy bezsilni. Uznanie, że ja mam problem, że ja mam grzech to fraszka w porównaniu z tym, że muszę wyznać to, że ja NIC nie mogę z tym zrobić, że to mnie przerasta, że ja się z tym nie mogę zmierzyć. Powiem kolokwialnie: "leżę i kwiczę".
4. Człowiekowi jest bardzo trudno uznać swoją słabość. Najczęściej mamy do czynienia z takim myśleniem: "Mam problem - to prawda, ale to minie. Wezmę się w garść, zmobilizuje, będę pracował nad sobą, postaram się bardziej, wytężę więcej sił, pojadę na rekolekcje - nawrócę się, od jutra, od Adwentu, od Nowego Roku." Z tego oczywiście nic nie wychodzi. Nie zmienia to jednak ludzkiego myślenia. Mówimy: "teraz nie wyszło, ale kiedyś przecież wyjdzie, uda się, powiedzie".
5. Jestem ciekaw czy zastawialiście się nad pewnym paradoksalnym tekstem z Listu do Koryntian: "Kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny"? (2Kor 12,10b) To nie jest żaden poetycki zwrot - to konkret. W greckim oryginale jest to chyba lepiej wyrażone: "kiedy jestem bez siły - wtedy jestem mocny". To nie sprzeczność - tylko ten może poprosić Boga o pomoc, kto naprawdę uzna, że nic nie może. Chciałbym, żebyśmy dobrze zrozumieli co znaczy słowo nic. Nic znaczy NIC! JEDYNA nasza siła to Bóg.
6. Zanim jednak przejdziemy do kroku drugiego warto w ten rekolekcyjny wieczór zadać sobie pytanie - co jest Twoim problem, co jest twoim grzechem, z czym sobie nie radzisz? Gdy odpowiesz sobie na to pytanie zadaj sobie drugie, które są sercem Pierwszego Kroku: "Czy uznałeś swoją bezsilność wobec tej sytuacji?"

2. Jeśli się to uda zapraszam do Kroku drugiego: "2. Uwierzyliśmy, że Bóg może przywrócić nam zdrowie." Drugi krok pokazuje gdzie jest źródło naszego wyzwolenia. Nie własne siły, starania, wysiłki, inteligencja, wiedza, ale Bóg. Tylko On ma moc wyprowadzić nas z naszych upadków. Krok drugi to pytanie o naszą wiarę. Nie chodzi tu o wiarę w przeciwstawieniu do jakiejś formy ateizmu, ale pytanie jaka jest twoja wiara, albo lepiej - jaki jest ten Bóg w którego wierzę. Może się tu okazać, że ten Bóg to żaden Bóg tylko jakiś bożek, ktoś mały, słaby. Może się tez pokazać inny obraz Boga - Bóg daleki, nieprzystępny - nie do wiary, by starał się nam pomóc. Albo jeszcze inny obraz - Bóg, który mówi dałem ci przykazania, powiedziałem ci jak żyć, to teraz się staraj. A jak się nie starasz, to znaczy, że nie jesteś nic wart.
3. Krok Drugi każe nam na tych rekolekcjach postawić pytanie - jaki jest mój konkretnie obraz Boga. Każe nam też prosić Boga, by nasza wiara opierała się na Bożym Objawieniu zawartym w Biblii. Dobrze jest wierzyć w Bogu, ale musi to być Bóg prawdziwy.
ks. Zbigniew Paweł Maciejewski zmp@natan.pl
Zobacz też:
Sposób na wszelkie problemy? - rekolekcje "12 kroków": wprowadzenie
Zaufaj Bogu i ...zrób też rachunek sumienia:-) - Rekolekcje "12 kroków" (kroki 3-4)
Wyznaj Panu swoje błędy, a On Cię umocni - rokolekcje "12 kroków" (krok 5)
Wady charakteru - co z nimi zrobić? - "rekolekcje 12 kroków" (krok 6)
Panie uwolnij mnie od wad! - rekolekcje "12 kroków" (krok 7)
Zadośćuczynienie - zaniedbany warunek dobrej spowiedzi - rekolekcje "12 kroków" (krok 8-9)
Podaj dalej - rekolekcje 12 kroków (kroki 10-12)
OSTATNIE KOMENTARZE
- mam nadzieje ze bedzie dobra pogoda bo sie wybieram
- Szczególne podziękowanie dla Ojca Piotra od grupy Nr5 za opiekę,wycerpujące informacje,m...
- Uważam, że to bardzo dobra inicjatywa. Pełna optymizmu, normalności, pełna dobra. Oby więcej te...
- Skoro pierwszy tytuł to aż się prosiło, by otrzymał go Ojciec Święty, bo chyba nikt nie ma wątp...
- Dlaczego siostry elżbietanki sprzedały od razu ziemię za 30 mln, skoro można ją było sprzedać z...
- Prosze za Twoim wstawiennictwem Kochany Ojcze Swiety Blogoslawiony Janie Pawle II o zdrowie dla...
- Błogosławiony Ojcze Święty dziękuję za wszystkie łaski otrzymane, proszę o wstawiennictwo i opi...
- bardzo proszę by wrócił by kochał tak jak ja dzwonił i chciał być blisko
- Ojcze Święty proszę nie opuszczaj mnie, proszę o dar miłości i macierzyńtwa. Przede wszystkim p...
- Błogosławiony Ojcze Święty dziękuję za otrzymane łaski,które wyprosiłeś dla mnie u Boga...















KOMENTARZE
Brak komentarzy
zostaw komentarz