franciszkanska3.pl

Przeżyć śmierć

wtorek, 13 września 2011 Przeżyć śmierć

(Łk 7,11-17)
Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój. I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.

 

krajach Europy Zachodniej robi się wszystkoaby temat umieraniaśmierci zupełnie wyeliminowaćżyciaCmentarze znajdują się na obrzeżach miastDzieciponoć ze względów psychologicznychaby nie doznały niepotrzebnej traumynie zabiera się na pogrzebyZakłady pogrzebowe dbająaby rodzina nie miała niepotrzebnego kontaktu ze zmarłymLekarze proponują osobomktóre przeżywają żałobę po stracie kogoś bardzo bliskiegotabletki zmniejszające świadomość stratyaby tylko czuć sięmiarę dobrzeMożna powiedzieć komuś zależy na tymaby za bardzo nie myślećżyciu, w perspektywie śmierci.

To samo zachodnie społeczeństwo przyzwyczaiło się do scenktóre naznaczone brutalnościąrozlewem krwiśmiercią. Filmy i gry tymi treściami przepełnioneWystarczy przyjrzeć się półkom księgarskimaby to zobaczyć. Z jednej strony robi się wszystkoaby temat śmierci nie istniał, a z drugiej strony promuje się kulturę śmierci. To  jakieś paradoksy wokół śmierciMądrzy mówią, że śmierć należy do życianie należy od niej uciekaćMało tegopoprzez zetknięcie sięniąmożna się do niej pięknie przygotowaćPrzecież każdy musi przeżyć.

Gdy Jezus zbliżył się do bramy miejskiej (w mieście Nain), właśnie wynoszono umarłegojedynego syna matki, a ta byławdowąTowarzyszył jej spory tłummiastaNa jej widok Pan użalił się nad niąrzekł do niej: «Nie płacz!» Potem przystąpił,dotknął się mar - a ciktórzy je nieślistanęli - i rzekł: «Młodzieńczetobie mówię wstań(patrz: Łk 7, 11-17). Ta młoda wdowa musiała mieć dobre serceNie uciekłaNa szczęście nie uciekli też jej bliscyWszyscy byli przy niejNajprawdopodobniej byli też rodzicedziećmi!

Panie Jezu, o szczęśliwą godzinę śmierci dla mniemoich bliskichproszę Cię!

 

ks. Eugeniusz Ploch

Minuta ze Słowem

KOMENTARZE

Brak komentarzy

zostaw komentarz
Archidiecezja Krakowska

Multimedialna encyklopedia Jana Pawa drugiego

POLECANE

Warto być dobrym
Święte małżeństwo
Górka wolności. Zaślubować od alkoholu
Kościół Franciszek Świat
Codzienne inspiracje Biblijne