Imieniny: Niny, Celiny, Waleriana

Wydarzenia: Dzień Herbaty

Trzecia Niedziela Adwentu

Patriotyzm

 fot. Łukasz Kaczyński

Właśnie taki dystans mieli do pokonania uczestnicy biegu pt. „Krakowska Mila Niepodległości”. Wydarzenie rozpoczęło się dokładnie 11 listopada 2019 r. w południe od wspólnego odśpiewania hymnu Polski.

Takty “Mazurka Dąbrowskiego” niewątpliwie zagrzały do rywalizacji, oczywiście fair-play, wszystkich, którzy stawili się na starcie biegu. Wystartowali zatem z wielkim zapałem - tak starsi, jak i młodsi, całe rodziny oraz także ci, którzy nie biegli, a dystans przeszli z użyciem kijków biegowych.

Trasa wydarzenia biegła od deptaka przy al. 3 Maja w okolicach Skały Papieskiej do części deptaku na Błoniach przy al. Focha. Najszybszym pokonanie tego dystansu zajęło nieco ponad 5 minut i 30 sekund.

Wśród najlepszych mężczyzn znaleźli się Kamil Kawalerski, Rafał Sokołowski oraz Maciej Broniatowski. Natomiast spośród pań na mecie najszybciej znalazły się Magdalena Nabielec, Joanna Nabielec i Zuzanna Łakomska.

- Co roku właśnie w taki sposób chcę uczcić Święto Niepodległości. To nie tyko wielka radość, ale także trochę dreszczyku emocji i wysiłku. Dzisiaj udało się przybiegnąć na pierwszym miejscu. Myślę, że to ważne, że dystans nie jest zbyt duży i każdy, jeśli tylko chce, może wziąć udział w takim biegu - podkreśliła zwyciężczyni.

Wiele osób wskazywało, że sport to dobry sposób, by patriotyzm zaszczepiać w młodszych pokoleniach. - Dobrze zobaczyć, że moi rodacy są szczęśliwi w taki dzień, pełni energii, bo na co dzień często tego nie widać. Myślę, że to co istotne, to fakt, że łączymy się tutaj ponad podziałami, partiami, jakimiś niezgodami. Wszyscy cieszą się tutaj, że mamy wolny kraj i możemy zwyczajnie ramię w ramię pobiegnąć - ocenił pan Sebastian z Krzeszowa, który biegł z córką Oliwią.

Wydarzenie miało również charakter rodzinny. - Bieganiem naszą rodzinę „zaraziła” żona. Dzieciaki też się wkręciły, choć mają po kilka lat, w tym roku zdobyły już 4 medale. Myślę, że pociechom polskość pokazuje się nie tylko przez wywieszenie flagi czy odśpiewanie hymnu, co również czynimy, ale także właśnie przez takie momenty, w których jako Polacy się gromadzimy i czynimy coś razem, jak kiedyś nasi przodkowie, gdy o niepodległość walczyli - opisał pan Piotr z Krakowa, który w wydarzeniu wziął udział z żoną Katarzyną oraz dziećmi Michałem i Felą.

Krakowska Mila Niepodległości miała także wydźwięk charytatywny. - Tej uroczystości patronuje hasło „Biegam, pamiętam, pomagam”. Dziś zbieramy jednocześnie środki na Fundację Schola Cordis profesora Janusza Skalskiego. I to też niezwykły wymiar patriotyzmu i jedności z rodakami, kiedy wpłacając choćby złotówkę solidaryzujemy się z potrzebującymi i czynimy to świętowanie naprawdę realnym i aktywnym - podsumował Paweł Żyła, koordynator dzisiejszego wydarzenia.

Oceń treść:
Źródło:
;