Imieniny: Alfreda, Izydora, Jana

Wydarzenia:

Wspomnienie św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła

Świadkowie wiary

27. rocznica śmierci męczenników z Pariacoto

błogosławieni męczennicy misjonarze-franciszkanie ojcowie michał tomaszek i zbigniew strzałkowski fot. meczennicy.franciszkanie.pl

Nie przyszli tutaj, żeby prowadzić spokojne mnisze życie, żeby żyć jak książęta, ale żeby służyć aż do ofiary własnego życia – powiedział bp diecezji Chimbote Ángel Simón Piorno podczas uroczystości obchodów 27. rocznicy śmierci męczenników franciszkańskich z Pariacoto.

 

W dniach 8-9 sierpnia franciszkańska misja otoczona górskim łańcuchem peruwiańskich Andów, obchodziła rocznicę narodzin dla nieba o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka, którzy tej trudnej misji poświęcili cały swój młodzieńczy entuzjazm, włącznie z ofiarą własnego życia.

W młodym wieku pozostawili swój kraj – Polskę, kraj piękny, pełen wody – podkreślił bp Chimbote w swojej homilii (dostęp do wody jest nadal problemem w tych ubogich rejonach Andów), aby głosić Jezusa Chrystusa na tej ziemi. 

Ordynariusz diecezji Chimbote bardzo mocno podkreślił styl życia braci z Polski, krórzy odrzucili klasyczne pokusy życia zakonnego czy kapłańskiego, nie wiedli spokojnego mniszego życia ani nie żyli jak książęta, ale w całości oddali się służbie powierzonej im ludności, poświęcając swój czas, swoje talenty. 

Bp Ángel Simón Piorno bardzo mocno wyakcentował charakter posługi polskich franciszkanów, stawiając znak równości między miłością bliźniego a posługą, poprzez którą powinna się ona wyrażać. 

Bóg widział ich oddanie i nagrodził je łaską męczeństwa – stwierdził ordynariusz Chimbote, jedynej diecezji w Peru, która może się szczycić posiadaniem męczenników pochodzących z miejscowego prezbiterium (oprócz o. Michała i o. Zbigniewa kilka dni później oddał życie za wiarę włoski ks. Alessandro Dordi, pracujący podobnie jak Polacy w diecezji Chimbote). 

8 sierpnia w godzinach popołudniowych odbyła się sugestywna Droga Krzyżowa do Pueblo Viejo, miejsca męczeńskiej śmierci franciszkanów. W miejscu, gdzie ich krew pozostała na zawsze w peruwiańskiej ziemii, została odprawiona Eucharystia, której przewodniczył o. Zbigniew Świerczek, proboszcz franciszkańskiej parafii z Limy.

W miejscu, gdzie zakończyła się ziemska droga o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka, dzielił się on ze zgromadzonymi wiernymi doświadczeniem rozwoju ich kultu jako patronów modlitwy o pokój i ochronę przed terroryzmem. Na zakończenie tej Eucharystii została odmówiona ta sama modlitwa o ochronę przed terroryzmem i w intencji ofiar przemocy, którą modlił się papież Franciszek 30 lipca 2016 r. w krakowskiej bazylice franciszkanów przy relikwiach bł. Męczenników z Pariacoto. 

O. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski oddali życie za wiarę i za powierzony im lud 9 sierpnia 1991 r., zamordowani przez terrorystów z maoistycznej organizacji Sendero Luminoso. Zostali ogłoszeni błogosławionymi 5 grudnia 2015 r. w Chimbote, w stolicy diecezji, w której posługiwali. 

Franciszkańska misja w Pariacoto, oprócz kontynuacji posługi o. Michała i o. Zbigniewa w 73 kościołach rozsianych po całym górzystym terenie Andów (niektóre kaplice znajdują się na wysokości 3600 m), staje się coraz bardziej sanktuarium męczenników franciszkańskich i celem pielgrzymek.

Mimo trudności komunikacyjnych i egzystencjalnych (problem z zanieczyszczeniem jedynego dostępnego źródła wody, przerwana po ostatnich ulewach jedyna droga do najbliższego zamieszkanego centrum), coraz więcej wiernych przybywa tutaj, aby modlić się u grobu o. Zbigniewa i o. Michała, podążać śladami ich ostatniej drogi, dotykać namacalnie, że w świecie, w którym panuje nienawiść jest możliwa miłość i jej zwycięstwo. 

Na 27. rocznicę męczeństwa świątynia, w której spoczywają groby franciszkanów otrzymała nowy podwyższony dach z nową instalacją elektryczną i oświetleniową. 

Po dokończeniu tej poważnej inwestycji, której realizacja była możliwa dzięki wielkiej ofiarności nie tylko osób z całego świata, ale także miejscowej ubogiej ludności, pracujący tutaj franciszkanie mają nadzieję na rozpoczęcie prac nad małym domem pielgrzyma. 

Ma on zapewnić przybywającym coraz liczniej do Pariacoto wiernym minimum warunków do godziwego przeżycia doświadczenia wiary w spotkaniu z żywymi świadkami wiary i nadziei, którzy na zawsze zostali w tym trudnym i pięknym miejscu.

Oceń treść:
;