Imieniny: Tekli, Boguslawa, Linusa

Wydarzenia: Dzień Spadającego Liścia

Wspomnienie św. Pio z Pietrelciny, prezbitera

Desery

 fot. Beata Orlik

Ostatnimi czasy jestem w szale ciasteczkowo-pierniczkowym. Uwielbiam ten przedświąteczny czas. Między innymi za to, że mogę robić masę pysznych ciasteczek, przy których się wyciszam, mogę spokojnie pomyśleć. A do tego otacza mnie cudowny zapach cynamonu, imbiru, kardamonu. Tworzą mieszankę uzależniającą.
Te ciastka to moja pierwsza przygoda z melasą. Gdy jej spróbowałam... hmmm... trochę mnie wykręciło. Ale ciastka wyszły genialne. Takie jak były opisane w Moich Wypiekach, z twardawą skorupką, a w środku miękkie i ciągnące. Pyszne. Gorąco polecam, a melasę można kupić w sklepach ze zdrową żywnością lub Kuchniach Świata.

 

Składniki (ok. 30 sztuk):

2 szklanki mąki pszennej

2 łyżeczki sody oczyszczonej

1,5 łyżeczki cynamonu

1 łyżeczka imbiru

3/4 łyżeczki kardamonu

szczypta soli

1 duże jajko

170 g masła roztopionego i przestudzonego

1/3 szklanki cukru granulowanego

1/4 szklanki brązowego cukru

1/3 szklanki melasy 

Dodatkowo:

cukier granulowany lub demerara do obtoczenia

W misce mieszamy mąkę, sodę, cynamon, imbir, kardamon i sól.

W drugim naczyniu roztrzepujemy lekko jajko, dodajemy roztopione masło, cukier, melasę. Całość mieszamy. Dodajemy składniki mokre do suchych i miksujemy do momentu połączenia się składników i otrzymania gładkiej masy.

Z tak przygotowanej masy formujemy nieduże kulki wielkości orzecha włoskiego. Moje wyszły troszkę większe :-) Jeśli ciasto będzie zbyt klejące (tak właśnie u mnie było) wkładamy je na ok. 15 minut do lodówki. Po wyjęciu będzie idealne. Kuleczki obtaczamy w cukrze. Układamy ciastka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w 175 stopniach ok. 8-10 minut.

Smacznego!

 

Źródło:
;