Imieniny: Wincentego, Wodzislawa, Marcina

Wydarzenia: Dzień Czerwonego Kapturka

Watykan

Franciszek apeluje o modlitwę i solidarność ze Sri Lanką 

papież franciszek na litwie fot. Laima Penek / Komitet Organizacyjny Konferencji Biskupów Litwy

Papież Franciszek ataki na Sri Lance nazwał okrutną przemocą. Zapewnił o solidarności ze wspólnotą chrześcijańską w tym kraju. Wezwał też do jednoznacznego potępienia zamachów. Nazwał je „aktami nieludzkimi, których nigdy nie da się usprawiedliwić”. 

 

Ojciec Święty już w niedzielę wyraził bliskość ze wspólnotą chrześcijańską, zaatakowaną w chwili, gdy była zgromadzona na modlitwie i ze wszystkimi ofiarami tej tak okrutnej przemocy. Zawierzył Bogu wszystkich, którzy tragicznie zginęli i zapewnił o swej modlitwie za rannych i wszystkich, którzy cierpią z powodu tego dramatycznego wydarzenia.

W poniedziałek Franciszek ponownie zapewnił o swej solidarności z Kościołem na Sri Lance, doświadczonym brutalnymi atakami terrorystycznymi. Papież mówił o tym na zakończenie spotkania z wiernymi na południowej modlitwie maryjnej okresu wielkanocnego Regina Coeli.

“Pragnę ponownie wyrazić moją duchową i ojcowską bliskość z mieszkańcami Sri Lanki. Jestem bardzo blisko mego brata i kardynała Malcolma Ranjitha i całego Kościoła diecezjalnego Kolombo – mówił Franciszek. - Modlę się za bardzo liczne ofiary i rannych. Proszę wszystkich, aby bez wahania ofiarowali temu umiłowanemu krajowi wszelką niezbędną pomoc. Wyrażam zarazem pragnienie, aby wszyscy potępili te działania terrorystyczne, nieludzkie akty, których nigdy nie da się usprawiedliwić”.

Dzień zamachów na Sri Lance został doskonale wybrany. Zamachowcy-samobójcy weszli do kościołów w najważniejszym dla chrześcijan dniu, gdy świątynie były wypełnione po brzegi. Tak niedzielne zamachy, w których zginęło co najmniej 290 osób, a 500 zostało rannych komentuje arcybiskup Kolombo. Kard. Malcom Ranjith podkreśla, że w mieście panuje strach. Ludzie nie czują się bezpieczni. 

Lankijski hierarcha odwiedził stołeczne kościoły, w których dokonano zamachów. Wyznaje, że jest zszokowany tym, co widział. „Ginęły całe rodziny – rodzice razem z małymi dziećmi. Przyszyli przecież wspólnie do kościoła, by świętować Niedzielę Zmartwychwstania i wspólnie się modlić” – podkreśla kard. Ranjith.

“Jesteśmy zaskoczeni zamachami, ponieważ przez ostatnie 10 lat sytuacja w kraju była w miarę spokojna. Zaczęli wracać turyści, ruszyła gospodarka. Były dobre relacje międzyreligijne – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Ranjith. – Wśród ludzi, także wśród katolików panuje duży strach. Mówi się o możliwości kolejnych ataków. Jako pierwszy odwiedziłem kościół, w którym zamachowiec-samobójca zabił ponad 50 osób. Ludzie mówili mi o smutku i lęku o przyszłość. W atakach zginęły całe rodziny – rodzice razem z dziećmi. To jest przerażające. Kolejny kościół praktycznie przestał istnieć. Zginęło w nim ponad 120 osób, które przyszły na modlitwę. Policja i służby bezpieczeństwa podjęły zdecydowane działania. Miejmy nadzieję, że prawdziwi sprawcy szybko zostaną zidentyfikowani”.

Kard. Ranjith odwiedził również szpitale, w których przebywają ofiary. Ustawiają się przed nimi kolejki ludzi chcących oddać krew. Arcybiskup Kolombo wyznaje, że stan wielu ofiar jest ciężki i ostateczny bilans tragedii może jeszcze ulec zmianie. Hierarcha odwołał wszystkie wielkanocne Msze w dystrykcie Kolombo. Władze poinformowały, że w całym kraju do środy pozostaną zamknięte wszystkie szkoły.

W sumie dokonano ośmiu samobójczych ataków na kościoły i hotele. Do pierwszych sześciu eksplozji doszło w niedzielę rano w przeciągu 30 minut w trzech kościołach w Kolombo i dwóch innych miastach - Negombo i Batticaloa oraz w trzech luksusowych hotelach w Kolombo. Siódmy wybuch miał miejsce w niewielkim pensjonacie na przedmieściach Kolombo, a ósmy nastąpił w dzielnicy mieszkalnej Dematagoda, również na obrzeżach tego miasta. Dziewiąty miał być przeprowadzony na lotnisku, ale się nie powiódł. W Poniedziałek Wielkanocny nieopodal kościoła św. Antoniego, w którym doszło do zamachu wybuchł samochód-pułapka raniąc kilka osób. 

Policja poinformowała o zatrzymaniu 24 osób w związku z zamachami. Wiadomo, że stoją za nimi islamiści, jednak jak dotychczas żadna organizacja nie przyznała się do ich przeprowadzenia. Według doniesień medialnych 10 dni wcześniej lankijska policja ostrzegana była o możliwości tego typu ataków na kościoły.

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przypomina, że od lat Wielkanoc szczególnie naznaczona jest antychrześcijańską przemocą, która przekracza wszelkie granice. W ubiegłym roku doszło do krwawych zamachów w Egipcie, a rok wcześniej w Pakistanie.

Oceń treść:
Źródło:
;