Imieniny: Gerarda, Ruperta, Tomiry

Wydarzenia:

Dwudziesta Piąta Niedziela zwykła

Książka

iskry miłosierdzia na łączach fot. Materiały prasowe

W Centrum Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie, zaprezentowano książkę „Iskry Miłosierdzia na łączach: Historie tłumaczy symultanicznych”. 

 

Książka wydana rok po ŚDM, zawiera historie, świadectwa i doświadczenia 18 tłumaczy symultanicznych z międzynarodowego zespołu, którzy pracowali w kabinach, tłumacząc na 10 języków Mszę Świętą Otwarcia, Pre-wydarzenia i Wydarzenia Główne podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

Podczas prezentacji książki, ks. kard. Stanisław Dziwisz, który przed i w czasie ŚDM pełnił funkcję Przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016, wyraził swoją wdzięczność za pracę tłumaczy – Nazwę to nasze spotkanie „przeżyjmy to jeszcze raz” wraz z osobami, które były tak bardzo zaangażowane, aby to, co się działo przekazać światu. Mogę powiedzieć, że to się udało. Gratuluję i dziękuję, że wywiązaliście się dobrze z tego zadania – mówił kard. Dziwisz.

W czasie spotkania, Olgierda Furmanek, która w czasie ŚDM była odpowiedzialna za rekrutację, szkolenie i współkoordynowanie zespołu tłumaczy symultanicznych, opowiadała o tworzeniu i strukturze zespołu tłumaczy - To, co zrobiliśmy podczas ŚDM w Krakowie jeśli chodzi o tłumaczenia symultaniczne, jest pierwsze i wyjątkowe w historii ŚDM, jeśli chodzi o ilość języków. Mieliśmy dwa zespoły. Pierwszy tłumaczył Pre-wydarzenia z języka polskiego na 10 języków obcych, drugi to była tzw. „drużyna papieska”, którzy tłumaczyli z włoskiego na 10 języków – wyjaśniała.

Według niej, głównym problemem i wyzwaniem był wybór odpowiednich tłumaczy, którzy oprócz przygotowania językowego powinni posiadać znajomość dyskursu danej dziedziny, tematykę, słownictwo oraz podołają zadaniu tłumaczenia w kabinie - Chodziło o to, czy te osoby będą w stanie podołać presji. W książce jest dużo ciekawych doświadczeń tłumaczy, którzy opisują swoje opory wewnętrzne, niektórzy marzyli, wręcz modlili się, by być częścią tego zespołu. Tłumaczami były osoby różnych stanów a przedział wiekowy był od 23 do 60 lat – mówiła.

Sam pomysł na książkę pojawił się z pragnienia, aby doświadczenie duchowe z ŚDM nie było tylko historią, lecz trwało i pomagało w przygotowaniach do kolejnych ŚDM w Panamie oraz by ukazywało ludziom z różnych kultur i narodów wartość jedności i pokoju zawartej w orędziu Bożego Miłosierdzia - Stwierdziliśmy, że nie może być tak, że dokonują się wielkie rzeczy, tak jak bardzo często w świecie, a później jest tylko notatka historyczna – wyjaśniał Ks. Henryk Ślusarczyk, który podczas ŚDM był tłumaczem symultanicznym na język portugalski – Jest też taki mały nieukryty cel, żeby ta książka, ten przekaz nie był tylko skierowany do ludzi młodych, ale żeby docierał do takich „dziadków” jak my, do ludzi którzy mają 30, 40, 50 lat, którzy też brali w tym udział, ale może nie do końca się zmienili, może żyją nadal w niepewności, szukają jakiejś drogi, do nich przede wszystkim kierujemy tę książkę, ale oczywiście do wszystkich młodych również – zaznaczał.

Podczas spotkania swoim świadectwem i historią tłumaczenia wydarzeń podczas ŚDM podzieliła się s. Elia Monsarrat CMMB, która tłumaczyła Pre-wydarzenia na język francuski - Próbowałam żywo przekazać istotę przesłania, a nie dokładnie każde słowo. Gdy podchodziłam do tej misji w tym duchu, to zupełnie inaczej to wszystko przeżywałam. Kiedy już miało być oficjalne otwarcie ŚDM i widziałam osoby w innych kabinach z zapaloną czerwoną lampką, czułam, że nie jestem sama, że to już nie jest moje dzieło, tylko Jego dzieło. On będzie prowadzić, kierować. Czułam jak niesamowicie być narzędziem w tym wszystkim – opowiadała.

Swoim doświadczeniem tłumaczenia samego Papieża Franciszka, podzielił się również ks. Robert Woźniak – Jeśli Papież w swojej homilii chciał coś zmienić albo dodać, to zawsze wcześniej mówił: „księże, w tym miejscu będzie mała zmiana”. Natomiast zrobił jedną rzecz, o której mi nie powiedział wcześniej. Mianowicie kiedy czytałem po nim homilię w Częstochowie, powtórzył dwa albo trzy razy to samo zdanie. I zastanawiałem się co zrobić, czy też go powtórzyć dwa czy trzy razy po polsku. I zdecydowałem się powtórzyć tak jak on to zrobił. Kiedy wsiedliśmy do samochodu po Mszy świętej, złapał mnie za rękę i powiedział „ksiądz to powtórzył tak, jak ja to powiedziałem, bardzo księdzu dziękuję za to”. Także formalnie potrafił wychwycić, czy tłumacz za nim nadąża – mówił.

Książka została wydana przez Wydawnictwo Księży Werbistów, składa się z 192 stron i zawiera historie 18 tłumaczy napisane w ich językach ojczystych i przetłumaczone na język polski, przedstawione w formacie dwujęzycznym. W skład zespołu redakcyjnego książki wchodzą prof. dr Olgierda Furmanek, wykładowca tłumaczeń ustnych na Wake Forest University (USA), przekładoznawca, językoznawca, w czasie ŚDM odpowiedzialna za rekrutację, szkolenie i współkoordynowanie zespołu tłumaczy symultanicznych oraz o. Henryk Ślusarczyk SVD, długoletni misjonarz w Afryce, rektor i wychowawca w seminariach w Angoli, obecnie dyrektor drukarni Ojców Werbistów, na ŚDM tłumacz symultaniczny na język portugalski.

Oceń treść:
Źródło:
;