Imieniny: Jaromira, Justa, Justyny

Wydarzenia: Światowy Dzień Raka Krwi

Wywiady

Jan Paweł II ma być żywy w naszych sercach i umysłach

 fot. Grzegorz Gałązka

O tym, czego św. Jan Paweł II jest w stanie nauczyć współczesnych i jak nie zniechęcić się do zgłębiania jego nauk rozmawiamy z o. Maciejem Ziębą OP - teologiem i publicystą oraz twórcą Instytutu Tertio Millenio, podejmującego liczne inicjatywy związane z popularyzowaniem dziedzictwa Jana Pawła II, a także pomysłodawcą akcji „Dar na Stulecie” z racji 100. rocznicy urodzin papieża Polaka.

Łukasz Kaczyński: W czasie pontyfikatu, a także przez 15 lat, które minęły od śmierci Jana Pawła II, zdążyliśmy chyba dość dobrze poznać jego nauczanie. Czy papież Polak jest nas w stanie jeszcze czymś zaskoczyć?

O. Maciej Zięba OP: - On jest nas w stanie jeszcze długo zaskakiwać. Chociażby jego teologia ciała. Jego biograf pisze, że to jest bomba z zapalnikiem czasowym. Dopiero pod koniec XXI wieku będziemy tę część lepiej w stanie pojąć i sobie przyswoić. A to zaledwie jeden z wielu fragmentów jego nauczania. Ono obejmuje prawie 100 tys. stron dorobku zarówno papieża, jak i wcześniej Karola Wojtyły. Studiuję to już ponad pół wieku i stale się czymś zaskakuję. Jest jeszcze dużo twórczych niespodzianek w takich tematach jak ekologia, feminizm, gender, ekumenizm, dialog międzyreligijny bądź patriotyzm.

Ł.K.: Mamy obecnie napiętą sytuację polityczną w kraju. Czego Jan Paweł II mógłby nas dziś nauczyć?

- Tego, że jeśli rzeczywiście kieruje nami patriotyzm, a nie partykularne czy partyjne intencje, to wtedy budujemy jedność i nie tworzymy podziałów. I to nie tylko w obliczu niebezpieczeństwa, bo to jest sytuacja, w której Polacy potrafią się zjednoczyć, ale też w normalnych czasach, gdy dla dobra wspólnego, w imię budowania solidarności międzyludzkiej czy dla dobra przyszłości Rzeczpospolitej potrzebne jest właśnie to przekraczanie podziałów. Miłość do ojczyzny pomaga je przekraczać i budować coś wspólnego. Mam nadzieję, że czeka nas w końcu moment opamiętania i przekraczania podziałów, zwłaszcza, że ta młodsza generacja jest już tym zmęczona.

Ł.K.: Co Jan Paweł II doradzałby w sytuacji trwającej pandemii? Do czego by wzywał?

- On zawsze starał się być z ludźmi chorymi i słabymi. To jego bardzo ważna dewiza. Jestem pewien, że również teraz byłby wśród chorych i zachęcał Kościół, żeby cały ofiarnie wyruszył im z pomocą. Co zresztą też widzimy, bo już setki sióstr, kleryków czy księży podjęło pracę w domach opieki społecznej. Myślę, że przywołałby te słowa, że każdy ma swoje Westerplatte - jakieś takie momenty i decyzje, które trzeba podjąć i nie można się cofnąć. Powiedziałby też zapewne, że chrześcijaństwo wzywa nas do odważnego pójścia do przodu i czynnego świadczenia o miłości.

Ł.K.: Czy odpowiedzią na zagubienie i lęk spowodowane koronawirusem może być budowanie cywilizacji miłości, do czego często nawoływał św. Jan Paweł II?

- O tym mówił już Paweł VI, ale rzeczywiście Jan Paweł II zwrócił na to uwagę w kontekście budowania nie tylko cywilizacji, ale właśnie kultury miłości. Powinniśmy zacząć ją budować w naszych domach, a potem parafiach, zakładach pracy i coraz dalej. Miłość usuwa przecież lęk i dzięki temu uczymy się bezinteresowności. To jest jego nauka. Choć pierwszy odruch człowieka to najczęściej pilnować swojego, dbać o swoje i do tego często współcześni mędrcy świata zachęcają. Niemniej jednak nie można zapominać, że więcej szczęścia jest z dawania niż brania. Jak człowiek przełamie ten pierwszy odruch garnięcia do siebie i zacznie uczyć się dawać, to odkrywa piękno i tę prawdę o bezinteresownym darze z samego siebie dla bliźniego. To nie jest jakaś cierpiętnicza ofiara, tylko radość z dzielenia się z bliźnimi, której mocno uczył nas św. Jan Paweł II swoją codziennością.

Ł.K.: Epidemia koronawirusa spowodowała w zasadzie odwołanie wszystkich większych uroczystości obchodów 100. rocznicy urodzin papieża Polaka w przestrzeni publicznej. Jak więc, siedząc w domach, przygotować się do 18 maja i dobrze przeżyć ten jubileusz, by go nie zmarnować?

- Rzeczywiście jesteśmy trochę zatomizowani, ale modlić się możemy, a wiele instytucji i poszczególnych osób buduje akcję www.darna100.pl, która ma tworzyć niezwykłą wspólnotę. Tam każdy może zgłosić własną inicjatywę modlitwy, działalności charytatywnej, studiowania wspólnego czy w pojedynkę. Zachęcam, by przemóc się i odważnie dołożyć swoją cegiełkę do mozaiki, która ma pokazać, że Jan Paweł II jest żywy w naszych sercach i naszych umysłach.

Ł.K.: Czy czas tej narodowej kwarantanny to dobra okazja, żeby zapoznać się z nauczaniem Jana Pawła II? Po co warto sięgnąć?

- W tym świecie, w którym są miliardy gigabajtów informacji, ale gdzie także jest mnóstwo fake newsów, a człowiek jest bombardowany przez setki kanałów telewizyjnych i bezkres internetu, można się zgubić w trosce o najbliższych czy w poznawaniu prawdy o rzeczywistości. Często jeszcze mocniej potęguje to szereg sporów i sprzecznych narracji. Jan Paweł II jest tu wielkim przewodnikiem. Pomaga z tego chaosu zrobić pewien porządek - chrześcijański ład opisu rzeczywistości. Co ważne, możemy się go poradzić w każdej kwestii i tym samym zyskać mocne oparcie w jego myśli i nauczaniu. Na początek polecałbym książkę „Przekroczyć próg nadziei”, bo to jest niewielka lektura, w której znajdziemy myśli papieża Polaka o Kościele, o wierze, o dialogu międzyreligijnym, o ekumenizmie, o problemach Kościoła czy o Soborze Watykańskim II. To jest taka synteza prowadząca do zadania sobie pytań, na które odpowiedzi znajdziemy w wielu encyklikach jego autorstwa. Myślę, że mogłaby też być przydatna książka „Jestem z wami - kompendium twórczości i nauczania Karola Wojtyły - Jana Pawła II”. To opracowanie, w którym starałem się opisać kontekst powstania i główne myśli tekstów Karola Wojtyły i Jana Pawła II. Wszystko to może nas zachęcić do dalszego pójścia w głąb dziedzictwa tego wielkiego świętego Polaka.

Ł.K.: A jakie jest największe osiągnięcie pontyfikatu papieża Polaka?

- Patrząc historycznie, Jan Paweł II zastał Kościół bardzo podzielony i popękany po II Soborze Watykańskim - episkopaty tworzyły własne interpretacje Soboru i własne katechizmy, a skrajni przeciwnicy Soboru i jego zwolennicy publicznie zwalczali się wzajemnie. Jan Paweł II dokonał wielkiego dzieła „zszycia” Kościoła i odbudowywania jego jedności w doświadczeniu katolickości m.in. przez wielki wysiłek pielgrzymek papieskich i trud napisania nowego katechizmu, pierwszego od czasów Trydentu. To wielkie dzieło, którego dokonał Jan Paweł II, gdyż Kościół miejscami mocno skłócony stał się jednolity. Ponadto, jego niesamowitym osiągnięciem było to, że w wielu krajach Ameryki Łacińskiej czy Azji pomógł przejść od autorytaryzmu do demokracji. A największą perłą jest to, że miał ogromny udział w bezkrwawym obaleniu najbardziej krwawego reżimu świata, a więc imperium sowieckiego. To on jest głównym ojcem naszej wolności i dlatego powinniśmy czerpać z jego nauczania, by tego nie zmarnować.

Oceń treść:
Źródło:
;