Imieniny: Alfreda, Izydora, Jana

Wydarzenia:

Wspomnienie św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła

Wspomnienia

kardynał dziwisz koncelebruje mszę świętą w rzymie fot. Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Zdajemy sobie sprawę, jak bardzo dzięki niemu nasz kraj zbliżył się do Rzymu, do Kościoła powszechnego, do całego chrześcijańskiego świata. On nam torował drogę. On niwelował dystans. On rozsławiał Polskę  - o Janie Pawle II mówił kard. Stanisław Dziwisz w kościele Ducha Świętego w Rzymie podczas drugiego dnia archidiecezjalnej pielgrzymki krakowskiej do grobu św. Jana Pawła II.

 

Na początku Eucharystii wszystkich pielgrzymów w imieniu swoim oraz Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przywitał rektor kościoła Ducha Świętego w Rzymie ks. prał. Józef Bart. – Wierni słyszą tu bicie jego wielkiego serca. Tak on nadal działa i spala się, by Boże miłosierdzie dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi. I ta kropla krwi w tej kaplicy Jana Pawła II jest tego świadectwem – mówił.

Kardynał rozpoczął homilię od przypomnienia kilku faktów związanych z kościołem Ducha Świętego w Rzymie i Janem Pawłem II. Pierwszym z nich była data 1 stycznia 1994 roku, kiedy to  ówczesny kardynał wikariusz diecezji rzymskiej Camillo Ruini erygował przy tym kościele Centrum Duchowości Bożego Miłosierdzia. – Chodziło o to, aby stąd, z tej świątyni wzniesionej w sercu historycznego Rzymu, w pobliżu grobu św. Piotra Apostoła, wznosiło się wielkie „wołanie o miłosierdzie Boga”.

Kard. Dziwisz przypomniał także, że Jan Paweł II odwiedził kościół Ducha Świętego w Rzymie w 1995 roku i poświęcił obraz Jezusa Miłosiernego umieszczony w bocznej kaplicy. – Od tamtego czasu modliły się przed nim i nadal modlą się codziennie pielgrzymi z całego świata. My dzisiaj dołączyliśmy do tego orszaku. Św. Jan Paweł II, mając na myśli chorych i personel pobliskiego szpitala Ducha Świętego, ale także wszystkich modlących się, powiedział w tym kościele: „Miejcie ufność w Panu! Bądźcie apostołami Bożego Miłosierdzia i idąc za zachętą i przykładem błogosławionej Faustyny, troszczcie się o tych, którzy cierpią na ciele, a szczególnie na duchu. Starajcie się, aby wszyscy mogli doświadczyć miłosiernej miłości Pana, który pociesza i napełnia radością. Niech Pan Jezus będzie waszym pokojem!”

Kardynał powiedział, że te słowa świętego papieża skierowane są także dzisiaj do nas. On sam, obok św. Siostry Faustyny (której proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny rozpoczął, będąc jeszcze metropolitą krakowskim) był wielkim apostołem miłosierdzia Bożego. On ustanowił święto Bożego Miłosierdzia i on w łagiewnickim sanktuarium powierzył Bożemu miłosierdziu losy świata. Kardynał przypomniał także, że papież Franciszek, ustanawiając kilka lat temu Rok Miłosierdzia wskazał ogromny wkład Jana Pawła II w uwrażliwienie Kościoła i świata na sprawę miłosierdzia.

Kard. Dziwisz podkreślił również, że miłość miłosierna powinna być znakiem rozpoznawczym wspólnoty Kościoła na każdym szczeblu, tak jak czytamy w Dziejach Apostolskich: „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne”. – Zdajemy sobie sprawę, że niejednokrotnie życie naszych wspólnot parafialnych odbiega od tego ideału, dlatego tym bardziej powinniśmy się mobilizować, aby duch pierwotnego Kościoła odżywał w naszych rodzinach, wspólnotach i środowiskach. Jedność i braterstwo, solidarność i miłosierdzie powinny stawać się znakami rozpoznawczymi naszej przynależności do Chrystusa i Jego Kościoła.

W dalszych słowach homilii kardynał przypomniał wypowiedziane 40 lat temu słowa nowo wybranego papieża, który na Placu św. Piotra mówił, że „przybył z dalekiego kraju”. – Zdajemy sobie sprawę, jak bardzo dzięki niemu nasz kraj zbliżył się do Rzymu, do Kościoła powszechnego, do całego chrześcijańskiego świata. On nam torował drogę. On niwelował dystans. On rozsławiał Polskę. On pomógł nam – i to bardzo skutecznie – uwolnić się spod jarzma totalitarnej i bezbożnej ideologii i systemu komunistycznego, który zamazywał prawdę o Bogu, degradował człowieka, niszczył międzyludzkie więzi, głosząc walkę klas zamiast ludzkiej solidarności.

Kard. Dziwisz na zakończenie homilii dziękował Panu Bogu za polskiego papieża i wolność odzyskaną najpierw 100 lat temu, a powtórnie podczas pontyfikatu Jana Pawła II. Modlił się także za pielgrzymów, całą archidiecezję krakowską i jej pasterza arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

Pod koniec Mszy św. kard. Stanisław Dziwisz już dziś dziękował metropolicie krakowskiemu za podjęcie tej pielgrzymki i przybycie do Rzymu. Dziękował organizatorom i wszystkim pielgrzymom. – Jesteśmy na szlaku pielgrzymowania narodu polskiego do Jana Pawła II. I ta pielgrzymka ma szczególną wymowę, bo przybywacie z miasta, które w sposób szczególny ukochał. Kochał całą Polskę, kochał cały Kościół, ale zawsze w wypowiedziach kierował się wielką miłością do swojego miasta Krakowa i do swojej archidiecezji.

Kardynał podziękował także rektorowi ks. prał. Józefowi Bartowi za wielką gorliwość i czuwanie, aby nabożeństwo do Bożego miłosierdzia rozwijało się w tym kościele, który jest płucami diecezji rzymskiej.

Oceń treść:
Źródło:
;