Imieniny: Kwiryny, Franciszka

Wydarzenia: Rocznica urodzin dr Józefa Putka

Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

Życie

O przebaczeniu na konferencji dla kobiet

 fot. Paulina Smoroń Anna Golędzinowska.

"To żal, gorycz i nienawiść nie pozwalają ludziom uwolnić się od przeszłości. Co więcej, one nie pozwalają również Panu Bogu pracować w ludzkich sercach" – mówiła w piątek 21 października w Krakowie modelka Anna Golędzinowska, autorka książki „Ocalona z piekła”. Była ona jednym z gości konferencji dla kobiet „Z ducha, z ciała, z piękna”, którą w Żydowskim Muzeum Galicja zorganizował Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II.

Zgromadzonym w muzeum paniom modelka wygłosiła swoje świadectwo. Opowiadała o śmierci swojego ojca oraz o tym, jak jej matka wkrótce po tym zaczęła umawiać się z innymi mężczyznami. Jeden z nich wykorzystał 10-latkę, jednak jej matka nie chciała w to uwierzyć. “Łatwiej nie wierzyć i nie widzieć, żeby nie przyznawać się do błędów” – przyznała A. Golędzinowska.

Od tej pory nienawidziła swoich rodziców. Szybko zaczęła uciekać z domu i żyła na ulicy. Wpadła też w nieodpowiednie towarzystwo. Na swoim koncie miała również nieudaną próbę samobójczą. Kiedy skończyła 16 lat chciała zawalczyć o swoje życie, jednak sposób, który wybrała, znów okazał się niewłaściwy. Wyjechała do Włoch, myśląc że zostanie modelką w Mediolanie. Okazało się jednak, że trafiła do klubu nocnego pod Turynem.

Kiedy udało się jej stamtąd uciec, przyjechała do Mediolanu, by spełnić swoje marzenia o modelingu. “Na początku zachłysnęłam się fałszywym szczęściem, ale po paru latach zdałam sobie sprawę, że czegoś mi brakuje” – wyznała. Praca w show-biznesie spowodowała, że modelka zaczęła zażywać narkotyki. “Doszło już nawet do tego, że nieraz chodziłam po domu na kolanach i szukałam resztek kokainy w szparach w podłodze” – opowiadała.

Którejś nocy obudziło ją szczekanie psa. Kiedy otworzyła oczy, zauważyła, że przy jej łóżku stoi starszy mężczyzna z brodą, który kręcąc głową zapytał: "Ania, co ty robisz?". Chwilę później starzec zniknął. Modelka nie miała pojęcia kim była ta postać. Gdy po wielu latach pojechała do Medjugorie, dostała w prezencie książkę o św. o. Pio. “Kiedy zobaczyłam jego zdjęcie na okładce, byłam w szoku, bo to był ten sam starzec, który wtedy stał nad moim łóżkiem” – opowiadała. Dziś modelka mieszka 50 kilometrów od miejsca, w którym spoczywa święty.

Medjugorie jest miejscem, które wiele zmieniło w jej życiu. Podczas piątkowej konferencji przekonywała, że właśnie tam nauczyła się przebaczenia. Wszystko zaczęło się, gdy weszła na jedną z gór, do których pielgrzymują wierni z całego świata. Padła wtedy przed ustawionym tam krzyżem i zaczęła się modlić. Usłyszała również głos, który powiedział, żeby przebaczyła ludziom, którzy kiedykolwiek ją skrzywdzili. “Gdy udało mi się wypowiedzieć te słowa, moje serce, które przez lata było jakby z kamienia, rozpadło się na miliony kawałków. Poczułam wielką ulgę” – wyznała modelka.

Zauważyła jednak, że najtrudniej przebaczyć samemu sobie. “Kiedy zrobimy coś złego, często myślimy, że nie zasługujemy na przebaczenie. To nieprawda!” – przekonywała. “Szukamy miłości i szacunku, ale jeśli same siebie nie szanujemy i nie kochamy, to nikt inny tego nie zrobi” – dodała.

Tego dnia swoje świadectwa uczestniczkom konferencji wygłosiły również: Dominika Figurska i Anna Tomaszewska. Z kolei makijażyści, styliści i fryzjerzy poprowadzili dla nich krótkie warsztaty, które miały pomóc kobietom w odkryciu ich kobiecości.

Źródło:
;