Imieniny: Barbary, Krystiana, Jana

Wydarzenia: Dzień Górnika - Barbórka

Nauczanie

Papież: bądźcie marzycielami odbijającymi światło Ewangelii

papież franciszek fot. Grzegorz Gałązka

„Życzę wam, aby każdy z was mógł odczuć radość mówienia: z Jezusem ja także jestem królem – żywym znakiem Bożej miłości, Jego współczucia i czułości” – to słowa Papież skierował do młodych w Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata podczas Mszy w Bazylice Watykańskiej. Na początku drogi prowadzącej ku Światowym Dniom Młodzieży w 2023 roku w Lizbonie, Franciszek zaproponował dwa wizerunki Jezusa, jako Pana przychodzącego na końcu czasów oraz Króla dającego świdectwo prawdzie.

 

Franciszek zwrócił uwagę, że obraz Jezusa przychodzącego na obłokach pozwala zrozumieć, że ostatnie słowo dotyczące naszego istnienia należy do Niego. On jest tym, który trwa wobec tego, co przemija; pozostaje naszą wieczną i niezachwianą ufnością. Przypomniał, że Bóg przychodzi, jest obecny i działa kierując bieg historii ku Sobie, ku temu, co dobre. Pan przybywa często nocą, pośród ciemnych chmur gromadzących się nad naszym życiem. Trzeba umieć rozpoznać Go, spoglądać poza noc, podnieść wzrok, aby zobaczyć Go pośród ciemności.

Ojciec Święty zauważył, że ten obraz Jezusa przychodzącego w chwale jest zachętą, aby mieć światłe oczy także pośród ciemności, nie przestawać szukać światła wśród mroków, podnosić wzrok z ziemi ku górze, aby pokonywać pokusę obezwładnienia poprzez różne strachy, zamykania się w ponurych myślach i użalania się nad sobą. Ten kto marzy, nie pozwala, aby wchłonęła go noc, ale rozpala płomień, światło nadziei, które zwiastuje nadejście jutra.

„To chciałbym wam powiedzieć: my, my wszyscy, jesteśmy wam wdzięczni, za to, że marzycie. Kiedy młodzi marzą czasami robią dużo hałasu… Róbcie raban, ponieważ jest on owocem waszych marzeń. Oznacza, że nie chcecie żyć pośród nocy. Dziękuję za to, że czynicie Jezusa marzeniem waszego życia i że przyjmujecie Go z radością, z zaraźliwym entuzjazmem, który nam pomaga! Dziękuję za to, że nie przestajecie wierzyć w światło, nawet pośród nocy życia, jak z pasją angażujecie się w czynienie naszego świata piękniejszym i bardziej ludzkim – podkreślił Papież. – Dziękuję za to, jak pielęgnujecie marzenie o braterstwie, jak bardzo nosicie w sercach rany stworzenia, jak walczycie o godność najsłabszych i niesiecie ducha solidarności i dzielenia się. I przede wszystkim dziękuję, że w świecie zainteresowanym szybkimi zyskami, który tłumi wielkie ideały, nie tracicie zdolności marzenia! Nie jesteście uśpieni i znieczuleni. To pomaga nam, dorosłym i Kościołowi. Także jako Kościół potrzebujemy marzyć, potrzebujemy entuzjazmu, potrzebujemy zapału młodych ludzi, aby być świadkami Boga, który zawsze jest młody!“

Franciszek skierował następnie uwagę na obraz Jezusa stojącego przez Piłatem i mówiącego mu: „Ja jestem Królem”. Poprzez te słowa Jezus bierze odpowiedzialność za swoje życie, staje pozbawiony dwulicowości, aby swoim życiem głosić, że Jego Królestwo różni się od królestw tego świata, że Bóg nie króluje po to, aby zwiększać swoją potęgę i niszczyć, nie króluje przy pomocy wojsk i siły. Jego Królestwo jest Królestwem Miłości, tego, kto oddaje swoje życie dla zbawienia innych. Ojciec Święty zwrócił uwagę, że trzeba stanąć przez Jezusem, aby móc stanąć w prawdzie przed samym sobą. Trzeba adorować Go, aby stać się wewnętrznie wolnymi, aby rzucić światło na życie, a nie dawać się zwodzić chwilowym modom, ani sztucznym potrzebom wywołanym przez wybujałą konsumpcję.

„W ten sposób w Jezusowej wolności odnajdziemy także odwagę, by pójść pod prąd. To jest słowo, które chciałbym podkreślić: iść pod prąd, mieć odwagę pójść pod prąd, nie przeciw komukolwiek – co jest codzienną pokusą – jak czynią to ci, którzy stawiają się w roli ofiar i spiskowcy, którzy zawsze zrzucają winę na innych. Nie. Pójść pod prąd naszego niezdrowego egoizmu, tego, co w nas zamknięte i surowe, co tyle razy szuka zabezpieczeń, żeby przetrwać, nie, nie o to chodzi. Pójść pod prąd, aby podążać drogą Jezusa. On uczy nas sprzeciwiania się złu jedynie poprzez cichą i pokorną siłę dobra – podkreślił Papież. – Bez dróg na skróty ani fałszu, bez dwuznaczności. Nasz świat, zraniony złem, nie potrzebuje kolejnych ambiwalentnych kompromisów, nie potrzebuje osób, które podążają raz tu, raz tam, niczym morskie fale – gdzie poniesie je wiatr, gdzie poniosą ich interesy - tego, kto jest trochę z lewej, a trochę z prawej strony, zorientowawszy się, co się opłaca. «Ekwilibryści». Chrześcijanin, który postępuje w ten sposób wydaje się być bardziej ekwilibrystą niż chrześcijaninem. Ekwilibryści, którzy szukają zawsze drogi, aby nie pobrudzić sobie rąk, aby nie ryzykować życia, aby nie włączyć się na poważnie. Bardzo proszę, bójcie się być młodymi ekwilibrystami. Bądźcie wolni, bądźcie autentyczni, miejsce krytyczny osąd społeczeństwa. Nie obawiajcie się krytykować! Potrzebujemy waszej krytyki. Wielu z was protestuje, na przykład, przeciwko zanieczyszczeniu środowiska. Potrzebujemy tego! Czujcie się wolni w krytykowaniu. Miejcie w sobie pasję prawdy, abyście waszymi marzeniami mogli powiedzieć: moje życie nie jest zniewolone logikami tego świata, ponieważ króluję wraz z Jezusem dla sprawiedliwości, miłości i pokoju!“

Oceń treść:
Źródło:
;