Imieniny: Flory, Emmy, Chryzogona

Wydarzenia: Katarzynki

Wspomnienie świętych męczenników Andrzeja Dung-Lac, prezbitera, i Towarzyszy

Nauczanie

papież w czasie audiencji fot. Mazur / Episkopat.pl

„Modlitwa jest przyciąganiem mocy Ducha Świętego, który pozwala nam iść naprzód” – te słowa Papież skierował do wiernych podczas audiencji ogólnej transmitowanej z Biblioteki Pałacu Apostolskiego. Franciszek przypomniał, że to sam Jezus dał przykład modlitwy nieustannej, praktykowanej z wytrwałością. Ewangelie przytaczają również Jego zachęty skierowane do uczniów, aby modlili się niestrudzenie. Naleganie nie tyle służy przekonywaniu Boga, ale umocnieniu w nas pragnienia i oczekiwania.

 

Ojciec Święty zaznaczył, że modlitwa jest jak mocne pukanie do drzwi serca Boga z przekonaniem, że On je otworzy. Przykład wdowy szukającej wsparcia u sędziego w uzyskaniu sprawiedliwości uświadamia, że wiara pobudzająca do modlitwy nie jest porywem chwili, ale mężną dyspozycją serca, aby przyzywać Boga, wręcz spierać się z Nim w zmaganiu o przezwyciężenie zła i niesprawiedliwości.

Ewangelia poucza nas ponadto, że nie ma prawdziwej modlitwy bez ducha pokory. To właśnie ona prowadzi nas do błagania Boga, a On zawsze wysłuchuje wołania pokornych. Papież zwrócił uwagę, że nauka Ewangelii jest bardzo jasna: zawsze należy się modlić, nawet gdy wszystko wydaje się próżne, gdy Bóg wydaje się głuchy i milczący, a my mamy wrażenie, że marnujemy czas. Wiara w wielu momentach życia może wydawać się iluzją oraz bezowocnym trudem.

„Są w naszym życiu chwile ciemności i może się wtedy wydawać, że wiara jest iluzją. Ale praktykowanie modlitwy oznacza również zaakceptowanie tego trudu. «Ojcze, idę się modlić, ale niczego nie czuję.. czuję się jakbym miał oschłe serce, nieczułe ». Jednakże powinniśmy podążać naprzód, z tym trudem w ciężkich chwilach, w chwilach, kiedy niczego nie czujemy – podkreślił Franciszek. Wielu świętych doświadczyło nocy wiary i milczenia Boga – kiedy pukamy, a Bóg nie odpowiada – i ci święci pozostali wytrwali.“

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że w tych nocach wiary, ten kto się modli, nigdy nie jest sam. To Jezus przyjmuje nas w swojej modlitwie, abyśmy mogli modlić się w Nim i przez Niego. I jest to dziełem Ducha Świętego. Z tego właśnie powodu Ewangelia zachęca nas do modlitwy do Ojca w imię Jezusa.

„Bez Jezusa, nasze modlitwy mogłyby zostać sprowadzone do ludzkich wysiłków, najczęściej skazanych na niepowodzenie. Ale On wziął na siebie każde wołanie, każdy jęk, każdy okrzyk radości, wszelkie błaganie... wszelką ludzką modlitwę. Nie zapominajmy, że to Duch Święty modli się w nas; On jest Tym, który niesie nas na modlitwie, niesie nas do Jezusa – podkreślił Papież. On jest darem, który otrzymaliśmy od Ojca i Syna, aby prowadził nas na spotkanie z Bogiem. I to Duch Święty, kiedy się modlimy, to Duch Święty modli się w naszych sercach.“

Ojciec Święty zaznaczył, że Chrystus jest dla nas wszystkim, także w naszym życiu modlitwy. Chrześcijanin, który się modli, niczego się nie lęka, powierza siebie Duchowi Świętemu, który został nam dany jako dar i który modli się w nas, wzbudzając modlitwę. „Niech ten sam Duch Święty, Mistrz modlitwy, naucza nas drogi modlitwy” – powiedział na zakończenie Franciszek.

W pozdrowieniach skierowanych po zakończeniu audiencji Papież odniósł się do opublikowanego wczoraj Raportu dotyczącego bolesnego przypadku byłego kardynała Theodore’a McCarricka. Zapewnił raz jeszcze o swojej bliskości wobec ofiar wszelkich nadużyć oraz o zaangażowaniu Kościoła w zwalczanie tej formy zła.

Franciszek przypomniał, że dzisiaj obchodzone jest wspomnienie liturgiczne św. Marcina z Tours. Ten wielki pasterz starożytnego Kościoła charakteryzował się wielkim miłosierdziem dla najbiedniejszych i zmarginalizowanych. „Niech jego przykład uczy nas bycia coraz odważniejszymi w wierze oraz hojnymi w miłości” – powiedział Ojciec Święty. Życzył ponadto wszystkim, aby Duch Święty oświecał ich umysły oraz wspierał, szczególnie w trudnych chwilach. Papież pozdrowił serdecznie wszystkich Polaków.

„Dziś w Polsce przypada Narodowe Święto Niepodległości. Gdy dziękujemy Panu historii za dar wolności, przychodzi na myśl to, czego św. Jan Paweł II uczył młodych: być wolnym, «to znaczy: umieć używać swej wolności w prawdzie (…) – podkreślił Papież. – Być prawdziwie wolnym to nie znaczy czynić wszystko, co mi się podoba, na co mam ochotę. Być wolnym to znaczy być człowiekiem prawego sumienia i czynić to, co jest prawdziwym dobrem, to być ‘człowiekiem dla drugich’» (List do młodych, 13). Niech Pan udzieli wszystkim Polakom błogosławieństwa pokoju i pomyślności!“

Oceń treść:
Źródło:
;