Imieniny: Tekli, Boguslawa, Linusa

Wydarzenia: Dzień Spadającego Liścia

Wspomnienie św. Pio z Pietrelciny, prezbitera

Nauczanie

Papież: nie uciekajmy od odpowiedzialności za brata

papież franciszek fot. Mazur / catholicnews.org

Gdzie jest twój brat? Ten, który jest głodny, spragniony, odrzucony – to pytanie Papież powtórzył dziś wielokrotnie w czasie homilii w kaplicy Domu św. Marty. Punktem wyjścia do refleksji była historia bratobójstwa zaczerpnięta z Księgi Rodzaju: Kain, który zabija Abla. 

 

Franciszek zauważył, że jest to jedno z pytań, które można by określić mianem niewygodnego. Kain, zapytany przez Boga: „Gdzie jest twój brat?” trochę uchyla się od jasnej odpowiedzi, próbuje się bronić: „Co mam wspólnego z życiem mojego brata? Czyż jestem jego stróżem? Umywam ręce”. W ten sposób – podkreślił Papież – Kain chce uciec przed spojrzeniem Boga.

Podobnie współczesny człowiek na tak niewygodne pytanie wynajduje wiele odpowiedzi: przecież to jest jego życie i ja to szanuję, umywam ręce, nie wtrącam się w życie innych ludzi, każdy jest wolny w wyborze własnej drogi życia. W naszej codzienności – zaznaczył Franciszek – na takie pytanie odpowiadamy w sposób bardzo ogólny, co tak naprawdę nie mówi nic, ale mówi wszystko o tym, co jest w sercu.

“«Gdzie jest twój brat?» - «Nie wiem» - «Ale twój brat jest głodny» - «Tak, na pewno jest w Caritasie w parafii, i tam na pewno dostanie coś do jedzenia» i taką odpowiedzią, która jest kompromisowa chcemy obronić własną skórę. «A inny, chory...» - «Na pewno jest w szpitalu!» - «Ale w nim nie ma miejsc! A co z lekarstwami?» - «Ale to jest jego sprawa, ja nie powinienem mieszać się w życie innych... ma rodzinę, oni podadzą mu lekarstwo», i umywam ręce. «A gdzie jest twój brat wiezień?» - «On płaci za to, na co zasłużył. Zrobił i płaci. Jesteśmy już zmęczeni tymi zbirami z ulicy, niech płacą». Obyś nigdy nie usłyszał takiej odpowiedzi z ust Pana – zaznaczył Ojciec Święty. – Gdzie jest twój brat? Gdzie jest twój brat odrzucony, ten, który pracuje na czarno przez dziewięć miesięcy, aby potem to trzech miesiącach zacząć znowu w nowym roku? W ten sposób nie ma żadnego zabezpieczenia, urlopu... «Ale dziś nie ma pracy i trzeba brać to, co jest...»” jeszcze jedna kompromisowa odpowiedź”.

Papież zachęcił, aby każdy zadał sobie pytanie tak, jak gdyby Pan kierował je do każdego z nas osobiście.

“Pan pyta mnie: «Gdzie jest twój brat?» i weź pod uwagę tych braci, których wymienia Pan w 25. rozdziale Ewangelii św. Mateusza: chorego, spragnionego, tego, który jest nagi, i tego małego braciszka, który nie może iść do szkoły, narkomata, więźnia... gdzi oni są? Gdzie jest twój brat w twoim sercu? Jest miejsce dla tych ludzi w naszych sercach? Albo mówimy tak, ludzie uspokójmy nasze sumienia dając jałmużnę”.

Franciszek zwrócił uwagę, że według niektórych przez takie społeczne zaangażowanie Kościół wydaje się, że skończy jak jakaś partia komunistyczna, a to nie byłoby dobre. To prawda, ale Pan pyta o to, gdzie jest brat? Nie partia, ale Pan. Jesteśmy przyzwyczajeni – jeszcze raz podkreślił Papież – do dawania kompromisowych odpowiedzi, odpowiedzi, aby odsunąć problem, aby go nie widzieć i nie dotykać. 

Papież przestrzegł, że brak pozytywnej odpowiedzi na pytanie: „Gdzie jest twój brat?” może doprowadzić do życia, u którego wrót czai się grzech. Dlatego zawsze trzeba mieć na uwadze to, czego uczy nas Jezus i zadawać sobie pytanie, które Bóg skierował do Adama po grzechu: „Adamie, gdzie jesteś?”.

“A Adam ukrył się ze wstydu i strachu. Obyśmy i my czuli ten wstyd. Gdzie jest twój brat? Gdzie jesteś? W jakim świecie żyjesz, że nie zauważasz tych rzeczy, tego cierpienia, tego bólu? Gdzie jest twój brat?... Gdzie jesteś?... Nie ukrywaj się przed rzeczywistością. Odpowiedz na te dwa pytania Pana otwarcie, szczerze, a nawet z radością”.

Oceń treść:
Źródło:
;