Imieniny: Anatola, Sedzimira, Rafala

Wydarzenia: Dzień Ochrony Praw Dziecka

Wspomnienie św. Rafała Kalinowskiego, prezbitera

Solidarność

 fot. Materiały prasowe

W Republice Środkowej Afryki działa jedyna w tym kraju szkoła muzyczna dla dzieci. Założył ją o. Benedykt Pączka OFMCap. z Krakowa i co więcej – już niebawem ukaże się pierwsza płyta jej uczniów i nauczycieli!

African Music School to pomysł na to, by dzieci mogły się rozwijać w spokoju, a nie być wcielane do armii rebeliantów, którzy toczą boje o zasoby naturalne, takie jak diamenty i złoto. - Ten kraj od ponad 20 lat jest targany wojnami i konfliktami. Nasza szkoła muzyczna daje jednak młodym pokoleniom nadzieję na lepsze jutro - tłumaczy o. Benedykt Pączka OFMCap., jej inicjator.

- Co więcej zauważyliśmy, że każdy kościół tutaj posiada swój chór. To spory potencjał, którego nie wolno zmarnować. Problemem jest tylko to, że brakuje osób, które uczyłyby grać na instrumentach, czytać z nut lub śpiewać. Tą niszę chcemy wypełnić - dodaje.

Od 4 lat szkoła muzyczna prowadzona przez kapucynów działa w budynku misyjnym w Bouar. Zajęcia prowadzone są popołudniami od poniedziałku do piątku. - Każde dziecko podchodzi u nas do egzaminów końcowych i otrzymuje dyplom. Staramy się także, aby wyszło z naszej szkoły z instrumentem, który pozwoli mu zdobyć środki finansowe na życie - opowiada zakonnik.

Na chwilę obecną w szkole kształci się 54 uczniów w wieku od 5 do 12 lat. Szkoła musi się jednak po wakacjach zmierzyć z wyzwaniem - straci 2 obecne klasy muzyczne, gdyż zajęcia będą tam mieć klerycy.

- Dlatego postanowiliśmy zbudować budynek, który będzie się składał z 10 klas spełniających wymogi akustyczne, sali koncertowej wraz ze studiem nagrań oraz 5 pokoi gościnnych dla wykładowców, którzy przyjeżdżają do nas i pomagają nam w nauczaniu - zapowiada o. Pączka.

Zadanie nie jest proste - koszt budowy oszacowano na blisko 4 mln zł. Z tego powodu misjonarze oraz uczniowie i profesorowie wydają płytę-cegiełkę pt. “Zamiast broni”. Obecnie trwa jeszcze zbiórka na wyprodukowanie krążka, ale zakonnik wyraża nadzieję, że już niebawem jej dystrybucja przyczyni się do pozyskania funduszy, niezbędnych do tego, by dalej kształcić środkowoafrykańskich muzyków.

- Znajdzie się na niej 10 utworów, w tym dwa w języku polskim - „Abba Ojcze" i „Ojcze daj nam Ducha”. Poza tym będą pieśni w języku francuskim oraz sango, czyli narzeczu plemiennym na tamtych ziemiach - opisuje kapucyn.

Każdy, kto chciałby wesprzeć budowę szkoły muzycznej w Bouar może to zrobić poprzez facebookowy profil o. Pączka lub African Music School. Płytę można zamówić również pod adresem paczkabenedykt@gmail.com. Koszt to 35 zł lub więcej, jeśli ktoś chce wesprzeć tak szczytny cel. Dlaczego warto? Świadczą o tym świadectwa uczniów.

- Tęsknię bardzo za swoim bratem, który był niestety w szeregach rebeliantów i dlatego musiał uciekać z kraju. Ale nie chcę skończyć jak on, tylko zostać wybitnym muzykiem. Cieszę się, że brat Benek założył tą szkołę. Mam nadzieję, że po wakacjach dalej będę uczył się tutaj gry na perkusji i saksofonie - przyznaje 16-letni Godar.

Oceń treść:
Źródło:
;