Imieniny: Cezaryny, Dionizego, Julii

Wydarzenia: Międzynarodowy Dzień Romów

Środa Wielkiego Tygodnia

Dziedzictwo

Szopki stanęły w konkury (fotogaleria)

 fot. Łukasz Kaczyński

Już po raz 77. na cokole pomnika Adama Mickiewicza rozpoczął się Konkurs Szopek Krakowskich. Swoje prace na krakowski Rynek Główny w czwartek 5 grudnia przynieśli zarówno doświadczeni szopkarze, jak i najmłodsi.

Konkurs Szopek Krakowskich odbywa się prawie nieprzerwanie od 1937 r., nie licząc okresu II wojny światowej. Od 1946 r. jego organizatorem jest Muzeum Historyczne Miasta Krakowa.

Emocji na Rynku Głównym nie brakowało. Każdy chciał, by jego szopka prezentowała się jak najpiękniej. A że wszystkie zachwycały kolorytem, kształtem i pomysłowością - krakowski Rynek wyglądał naprawdę pięknie.

- Fenomenem szopki krakowskiej jest to, że ona przenosi genius loci architektury Krakowa i to jak widzą go artyści właśnie we współczesności. Szopka jest jakby bajkową opowieścią przedstawiającą jednocześnie historię w pigułce i niezwykłe zamiłowanie do naszego miasta - powiedziała Małgorzata Niechaj, kustosz Muzeum Krakowa.

Doświadczeni szopkarze podkreślali, że jest to dla nich pasja wyjątkowa. - Nie można jej poświęcić tylko chwili. To jest jakby praca na pełen etat. Bardzo wymagająca, ale dająca wiele satysfakcji. Umożliwiająca wyrażenie siebie, kultury oraz chęci przekazania kolejnym pokoleniom naszego dziedzictwa - ocenił Leszek Zarzycki.

Także początkujący przyznawali, że szopkarstwo wciąga. - Chciałam bardzo uczestniczyć w tym konkursie, bo lubię prace plastyczne. Starałam się skupić na scenie Bożego Narodzenia, jak i historii Krakowa, przedstawiając smoka wawelskiego, krakowiankę i krakowiaka. Szopkę zrobiłam głównie z modeliny, brystoli i dużej pomocy kleju na gorąco - przyznała Gabrysia Kaczyńska, która w konkursie wzięła udział po raz drugi.

W ramach konkursu oceniane będę szopki dziecięce, młodzieżowe, rodzinne i seniorów. Oprócz tego grupuje się je również z uwagi na wielkość: duże - powyżej 120 cm, średnie - od 70 do 120 cm, małe - od 15 do 70 cm i miniaturowe - do 15 cm.

Na pewno do kategorii seniorów można zaliczyć Macieja Moszewa. Swoją szopkę wykonał on już 59 raz.

- Szopką żyję od dzieciństwa. To jest wyjątkowa możliwość pokazania piękna polskiej architektury i kultury, a także konstruktywnego spędzenia czasu. Zawsze staram się, by w szopce panował jak największy ruch. Tym razem oko oglądających zadziwi kilkadziesiąt takich ruchomych figurek - opowiedział weteran krakowskiego szopkarstwa.

Każda zakwalifikowana szopka podlega ocenie, w której jury zwraca uwagę na nawiązanie do tradycji oraz odwzorowanie architektury czy wyróżnia nowatorstwo, dekoracyjność i ogólne wrażenie estetyczne. Wyniki poznamy już 8 grudnia o godz. 14:00 w Pałacu Krzysztofory. Szopki zgłoszone do tegorocznego konkursu będzie można oglądać na specjalnej wystawie w Oddziale Celestat Muzeum Krakowa od 9 grudnia do 23 lutego.

29 listopada 2018 r. krakowskie szopkarstwo zostało wpisane na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. To pierwszy wpis dotyczący niematerialnego dziedzictwa z Polski.

 

Oceń treść:
Źródło:
;