Imieniny: Piotra, Małgorzaty

Wydarzenia: Dzień Kubusia Puchatka

Jan Paweł II na dziś

statua świętego jana pawła drugiego na placu przed sanktuarium fot. Krzysztof Petela Statua św. Jana Pawła II autorstwa Władysława Dudka

Mszą św. w sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach zakończyły się trwające od wtorku w Krakowie XII Dni Jana Pawła II.

 

Na wspólnej Eucharystii pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego zebrali się rektorzy i studenci krakowskich uczelni. - Jesteśmy tu, by razem się modlić. Sanktuarium św. Jana Pawła II to jest jego dom, dlatego gromadząc się przy jego relikwiach uczymy się ciągle na nowo jego miłości do drugiego człowieka, a przez to miłości do Pana Boga - powiedział ks. Jan Kabziński, kustosz sanktuarium Jana Pawła II na Białych Morzach, witając uczestników Mszy św.

Z kolei metropolita krakowski w swojej homilii odwołał się do odczytanej wcześniej wizji proroka Ezechiela. - Ta wizja mówi o niezwykłej wodzie, która wypłynęła z prawej strony świątyni, o wodzie, która zmierzała poprzez stepy i pustynie aż do Morza Martwego, które poprzez swoje silne zasolenie nie miało w sobie żadnych istot żywych - opowiadał.

Jak przypomniał, Ezechiel pisał, że dokąd dotarła ta woda, tam świat się zmieniał - wzdłuż rzeki zaczęły pojawiać się drzewa i rośliny dające owoce. Zmieniały się także wody Morza Martwego, które stały się przestrzenią żywą. - Ta wizja Ezechiela spełniła się, kiedy na jednym z sąsiednich wzgórz, na Górze Kalwarii, został przebity bok Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata i Odkupiciela człowieka. I wypłynęły wtedy z tego boku krew i woda. Wypłynęły zatem źródła wody żywej, dające nowe życie całemu światu. Wypłynęły zdroje sakramentu chrztu i Eucharystii - porównał metropolita.

Wyjaśnił, że ta wizja odnosi się do Kościoła jako nowego ludu Bożego, zbudowanego na męczeństwie Jezusa Chrystusa. Zdaniem abp. Jędraszewskiego, odnosi się ona także do przeżywanego 9 listopada święta poświęcenia Bazyliki św. Jana na Lateranie, matki wszystkich kościołów Rzymu i świata.

Następnie arcybiskup przytoczył historię bazyliki, sięgającą początków IV wieku. Jak opowiadał, znajdowały się tam koszary cesarza Maksencjusza, a kiedy został on pokonany przez wojska Konstantyna Wielkiego, to miejsce przekazano papieżowi. Tam właśnie wzniesiono katedrę biskupa Rzymu. 9 listopada 324 roku bazylika ta została poświęcona Jezusowi Chrystusowi przez papieża Sylwestra I. 800 lat później kościół ten został poświęcony także świętym - Janowi Chrzcicielowi i Janowi Ewangeliście.

- To z tego właśnie kościoła popłynęły wody zbawcze, zmieniające oblicze Rzymu, Europy i świata. Stamtąd szły misje na cały świat. Stamtąd zaczął kształtować się Kościół obejmujący cały glob ziemski, docierający do wszystkich narodów. I chociaż po niewoli babilońskiej zniszczona bazylika i papieski dom już nie służyły papieżowi jako jego główna siedziba w Rzymie, to jednak bazylika św. Jana na Lateranie pozostała aż po dzień dzisiejszy biskupią katedrą każdego kolejnego papieża, następcy Piotra - tłumaczył.

Abp Jędraszewski nawiązał do słów Jana Pawła II, które wypowiedział on prawie 40 lat temu - 12 listopada 1978 roku, kiedy obejmował bazylikę na Lateranie jako swoją katedrę rzymską. Papież mówił wtedy, że wchodząc do tej świątyni przed oczami staje mu chwila, w której Maryja przekracza próg domu Zachariasza, aby pozdrowić Elżbietę, matkę św. Jana. Przekonywał wtedy, że właśnie od tamtych czasów św. Jan otrzymał łaskę i dlatego właśnie on jako pierwszy z całym ludem Izraela oczekiwał Zbawiciela nad brzegami Jordanu i ukazał Go ludowi poprzez słowa: „Oto Baranek Boży, oto ten, który gładzi grzechy świata". Uznał więc, że słusznie ta bazylika poświęcona św. Janowi i św. Janowi Ewangeliście jest poświęcona także Najświętszemu Zbawicielowi.

Ojciec Święty apelował wtedy do wiernych, aby wierzyli w Chrystusa z odnowioną i żarliwą wiarą, podobną do tej, jaką mieli pierwsi chrześcijanie. - To wołanie Jana Pawła II każe nam wrócić do tego, co słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii o Chrystusie, którego pochłania gorliwość o Dom Boży, o to by lud Izraela wierzył w swego Ojca, Stwórcę świata i tego, który był sam opiekunem wybranego ludu - podkreślił metropolita krakowski.

Jak stwierdził, to wyzwanie, by żyć nową wiarą, odnosi się także niewątpliwie do samego Jana Pawła II, który głosił żarliwie światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka. - Głosił całym sobą, wzywając do odwagi, aby się nie bać, nawołując do tego, aby świat ze swoimi systemami politycznymi, ekonomicznymi, społecznymi i kulturowymi, otwierał się na Chrystusa, by się na Niego otwierał, bo jedynie On, Chrystus wie, co się kryje w sercu każdego człowieka i jedynie On może odpowiedzieć na to drgnienie serca każdej ludzkiej istoty - powiedział.

Zdaniem metropolity, właśnie to sprawiło, że postanowiono usunąć papieża z życia publicznego dokonując zamachu 13 maja 1981 roku.

Dodał, że Jan Paweł II, jako następca Piotra, ma stać się jak Chrystus - znakiem sprzeciwu dla tego świata. - Ma stać się znakiem sprzeciwu wobec tych ciągłych zamachów na ludzkie życie, począwszy od tych najbardziej okrutnych i bezwzględnych, dotyczących życia nienarodzonych. Znakiem sprzeciwu wobec tych, którzy chcieli zrujnować Boży zamysł odnośnie do małżeństwa i rodziny. Znakiem sprzeciwu dla wielkich tego świata, którzy w Jałcie w 1945 roku zdecydowali, by raz na zawsze podzielić świat na dwie połowy. Znakiem wielkiej wiary, żarliwej, pełnej przekonania, że tylko z Bogiem można budować nowy, prawdziwie ludzki ład - ocenił.

Stwierdził też, że właśnie stąd wzięły się zmagania Jana Pawła II, zmierzające do tego, aby Europa nie zapomniała o swoich chrześcijańskich korzeniach, by się ich nie wypierała i nie zapominała o nich. - A potem to jego zmaganie z chorobą, cierpieniem, umieraniem, które stało się wielką lekcją tego, co znaczy być człowiekiem do końca, jeśli się wierzy w Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka i Zbawiciela świata, co znaczy być całkowicie dla Niego, poprzez to, że jest się całkowicie dla Jego przenajświętszej Matki - wyjaśniał.

Na koniec dodał, że ta lekcja św. Jana Pawła II trwa oraz że jest ciągle żywa i aktualna. Przyznał też, że chcemy z niej brać dla siebie jak najwięcej, także poprzez XII Dni Jana Pawła II w Krakowie. Abp Jędraszewski zachęcił wiernych, żeby prosili Pana Boga, aby to wydarzenie przyniosło trwałe owoce, a także by przyczyniało się do tego, że będziemy odważnie, bez obaw i jednoznacznie głosili Chrystusa światu i w ten sposób stawali się przedłużeniem wizji proroka Ezechiela o wodzie wypływającej ze świątyni, przemieniającej ten świat na lepsze.

Po Mszy św. nagrodzono laureatów w konkursach literackim i fotograficznym, zorganizowanych w ramach Dni Jana Pawła II.

Oceń treść:
Źródło:
;