Imieniny: Szymona, Tadeusza

Wydarzenia: Dzień Odpoczynku Dla Zszarganych Nerwów

Święto świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza

Pod oknem

Zapach świętości roznoszący się na cały świat

 fot. Łukasz Kaczyński Kard. Angelo Amato w bazylice oo. franciszkanów.

W niedzielę 4 grudnia w bazylice oo. franciszkanów w Krakowie odprawiona została Msza św. dziękczynna za beatyfikację o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka. Eucharystii przewodniczył prefekt watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Amato.

W wygłoszonej w przeddzień rocznicy beatyfikacji franciszkańskich męczenników homilii kardynał przypomniał, że przyszli oni na świat i wzrastali w klimacie dyktatury tłamszącej prawo wolności oraz szerzącej wrogość względem katolików. Następnie przywołał po części historię życia każdego z nich.

"Opuścili ojczyznę, rodzinę, swoją kulturę, aby głosić dobrą nowinę Ewangelii wśród braci peruwiańskich, którzy przyjęli ich z szacunkiem i uprzejmością. Odpowiedzieli szczodrze na ich apostolat pokoju i radości" - powiedział.

Hierarcha opisał, że o. Michał był postrzegany jako szczery, pokorny i posłuszny. "Przeznaczony do pracy w parafii w Pariacoto, przyjęty został z radością przez misjcową ludność, biedną, ale o sercu dobrym i hojnym. Obok pracy w kościele, ojciec Michał katechizował, opiekował się biednymi i chorymi. Przede wszystkim jednak troszczył o młodzież" - wskazał.

Z kolei o o. Zbigniewie powiedział, że był człowiekiem "dobrym, pobożnym i bardzo inteligentnym". "Od razu zaczął odwiedzać „pueblos” (wioski) w górach, przychodzić z pomocą osobom potrzebującym czy chorym. Przykładał się bardzo do katechezy młodzieży, rolników i rodzin" - mówił o peruwiańskim etapie życie zakonnika.

Jak zauważył kard. Amato, mimo niekorzystnej sytuacji polityczno-społecznej, podyktowanej coraz liczniejszymi atakami terrorystycznymi, polscy misjonarze nie zrezygnowali z pełnionej posługi w parafii w Andach. "Ich praca apostolska i charytatywna, której miała na celu głównie budowanie społecznego spokoju i promocja dialogu, została odczytana, jako hamulec w wzrywie rewolucyjnym. Zostali zamordowani nie ze względu na swoje przekonania polityczne, bo takowych nie mieli, ale z nienawiści do Kościoła" - ocenił.

Dodał, że franciszkańcy męczennicy jasno pokazują, że męczeństwa się nie improwizuje. "Męczeństwo było dla nich autentyczną koroną chwały, która nadała pełny sens ich egzystencji" - stwierdził.

Kardynał podkreślił, że obchodzona rocznica jest zaproszeniem, by trwać wierności i miłości Chrystusowi oraz głosić i dawać świadectwo o Jego królestwie dobra i pokoju. "Zapach ich świętości wychodzi daleko poza granice Peru, dociera nie tylko do ich ojczyzny, Polski, ale roznosi się na cały świat" - powiedział na zakończenie.

Mszę św. koncelebrowali m.in. kard. Stanisław Dziwisz, bp Marian Błażej Kruszyłowicz oraz bp Tadeusz Pieronek, a uczestniczyli w niej także bliscy męczenników. Obecny był również ambasador Peru w Polsce, Alberto Salas Barahona. Na zakończenie wierni w procesji przeszli do kaplicy Męki Pańskiej, gdzie znajdują się relikwie franciszkańskich misjonarzy i odmówili modlitwę dziękczynną za ich beatyfikację.

Oceń treść:
Źródło:
;