Imieniny: Aurelii, Wladyslawa, Kleofasa

Wydarzenia: Dzień Głuchych i Języka Migowego

Wspomnienie bł. Władysława z Gielniowa, prezbitera

Świat

joachim meisner fot. By © Raimond Spekking / CC BY-SA 4.0 (via Wikimedia Commons),

„Ze względu na głęboką wiarę i szczerą miłość do Kościoła kard. Joachim Meisner był oddany głoszeniu Dobrej Nowiny”. Tak w telegramie kondolencyjnym do jego następcy, kard. Rainera Woelkiego, Papież wspomina zmarłego w 84. roku życia arcybiskupa seniora Kolonii. Poruszony, jak pisze, nagłą i nieoczekiwaną śmiercią byłego kolońskiego metropolity, Franciszek zapewnia o modlitwie, aby „Chrystus wynagrodził mu jego wierne i odważne zaangażowanie dla dobra ludzi na Wschodzie i Zachodzie, dając mu udział we wspólnocie świętych w niebie”.

 

Zmarły dziś rano w wieku 83 lat w bawarskim uzdrowisku Bad Füssing hierarcha urodził się w 1933 r. w niemieckim wówczas Wrocławiu jako drugie z czworga dzieci. Jego ojciec poległ na wojnie. Matka z dziećmi, uciekając przed Armią Czerwoną, osiedliła się w Turyngii, która przypadła rządzonej przez komunistów Niemieckiej Republice Demokratycznej. Joachim Meisner wstąpił do jedynego w tym kraju seminarium w Erfurcie, gdzie po święceniach kapłańskich otrzymanych w 1962 r. pracował jako duszpasterz. Paweł VI mianował go tam w 1975 r. biskupem pomocniczym. Z nominacji Jana Pawła II został w 1980 r. biskupem Berlina, trzy lata później kardynałem, a w r. 1988 arcybiskupem Kolonii – aż do złożenia przed trzema laty rezygnacji. Wiele czynił dla pojednania Niemców z Polakami, Czechami i Słowakami. W Rzymie brał udział w Synodach Biskupów, poczynając od 1977 r., kiedy uczestniczył w nim razem z kard. Karolem Wojtyłą. Dlatego do końca życia troszczył się o właściwą interpretację i recepcję synodalnych dokumentów, w tym adhortacji „Amoris laetitia” o rodzinie.

W Niemczech panuje żałoba po zmarłym kard. Joachimie Meisnerze. Wiarę, posługę i cywilną odwagę 83-letniego hierarchy wspominają niemieccy biskupi, politycy, przedstawiciele różnych organizacji, a także wierni na portalach społecznościowych.

Swój smutek pierwsi publicznie wyrazili jego wychowankowie. Kard. Rainer Maria Woelki, następca kard. Meisnera w archidiecezji kolońskiej, powiedział w tamtejszej diecezjalnej rozgłośni Domradio, że kard. Meisner ukształtował go w wierze. Był dla niego świadkiem wiary i „obrońcą życia od jego poczęcia do naturalnej śmierci.

„On cały świat, całe swoje myślenie i działanie, wszelkie polityczne i społeczne interpretacje wyprowadzał od Chrystusa – powiedział kard. Woelki. – Często mawiał, że śmierć jest tylko przejściem z jednej ręki Boga do drugiej”. Ordynariusz Kolonii dodał, że kard. Meisner będąc na urlopie w Bawarii spokojnie zasnął w Panu z brewiarzem w ręku.

Arcybiskup Berlina Heiner Koch, również wychowanek kard. Meisnera, docenił jego niezłomność i wierność. Jako ordynariusz Berlina dbał o jedność tej podzielonej przez komunistów diecezji i przyczynił się do pojednania Niemców z Polakami, Czechami i Słowakami.

Również minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel nazwał kard. Meisnera „charakterystyczną postacią niemiecko-niemieckiej historii. Jego dzieło jest napomnieniem, że duchowe uwarunkowania i etyczne zasady są poza bieżącą polityką”. Natomiast frakcja chadeków w Bundestagu podkreśliła wielką rolę kard. Meisnera w procesie zjednoczenia Niemiec.

Oceń treść:
Źródło:
;