Imieniny: Ludwiny, Waclawy, Anastazji

Wydarzenia: Światowy Dzień Trzeźwości

Pod oknem

200-lecie obecności figury Koletańskiego Dzieciątka Jezus w Sanktuarium św. Józefa

kaletańskie dzieciątko jezus fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Kto pierwszy raz przyjdzie do Dzieciątka Koletańskiego, kto pierwszy raz spotka się z siostrami Bernardynkami, ten musi tu wrócić (…). To miejsce, które przemienia, to miejsce, z którego człowiek wychodzi umocniony, podobnie jak umocnieni wyszli od Jezusa trzej Mędrcy - mówił bp Janusz Mastalski podczas Mszy św. z okazji 200-lecia obecności figury Koletańskiego Dzieciątka Jezus w Sanktuarium św. Józefa.

 

Na początku Mszy św. bp Janusz Mastalski odczytał list abp. Marka Jędraszewskiego. – Przychodzicie do Dzieciątka, które słucha uważnie i wciąż błogosławi. Wasze powroty są świadectwem tego, że znajduje się tu siła, światło, umocnienie – pisał metropolita.

W homilii bp Janusz Mastalski powiedział, że wierni w Sanktuarium św. Józefa czują się dziś jak trzej królowie, którzy przybywają by pokłonić się Dzieciątku i oddać Mu to, co najcenniejsze – własne serce. Biblijni mędrcy prawdopodobnie nie byli królami, lecz ludźmi wiedzy. Biskup wskazał na cztery momenty ich życia, w których odnajdzie się każdy człowiek.

Mędrcy mieli misję, zadaną im przez Heroda. Mieli znaleźć Dzieciątko i donieść władcy, gdzie się znajduje. Biskup zauważył, że niektórzy także mają w życiu różne misje, które często są fałszywe. – Na szczęście możemy się nawracać i szukać gwiazdy, która zaprowadzi nas do Dzieciątka Jezus – powiedział. Stwierdził, że każdy musi zweryfikować swą misję i powołanie.

Królowie musieli przebyć daleką drogę, by spotkać Jezusa. Biskup zauważył, że każdy z zebranych ma za sobą jakąś drogę i pewne doświadczenia. Wskazał, że każdy powinien zadać sobie pytanie ile razy się pogubił i wstąpił na fałszywą drogę. Przyznał, że wielu ludzi poszło w złą stronę, słuchając plotek lub wierząc o wiele bardziej portalom społecznościowym, niż Bogu.

Mędrcy w Betlejem odkryli, że rzeczywiście spotkali Mesjasza. Biskup powiedział, że czasem trudno przyznać się do swej wiary. Dzieciątko czeka, by odkryć na nowo, że przy Nim jest źródło życia.

Królowie oddali swe dary Jezusowi i nie powrócili tą samą drogą. Biskup podkreślił, że spotkanie Jezusa powinno podobnie zmienić życie każdego. Dodał, że każdy sobie powinien zadać pytanie czy te święta go odmieniły.

Biskup podkreślił, że rozpoczął się nowy rok, a poprzedni dla wielu był trudny. – Warto wyjść dziś z tej świątyni ze świadomością, że Dzieciątko Jezus, nasze Dzieciątko nas nie zostawia i mimo że jest słabe, niewinne, malutkie – jest potężną łaską – powiedział. Zachęcił zebranych, by ofiarowali te Mszę świętą w konkretnej intencji. – Niech każdy zweryfikuje swą misję i odkryje na jakim etapie życiowym jest, odkrywając na nowo Boga – wskazał. – Kto pierwszy raz przyjdzie do Dzieciątka Koletańskiego, kto pierwszy raz spotka się z siostrami Bernardynkami, ten musi tu wrócić (…). To miejsce, które przemienia, to miejsce, z którego człowiek wychodzi umocniony, podobnie jak umocnieni wyszli od Jezusa trzej Mędrcy – zakończył.

Źródło:
;