Imieniny: Kseni, Cecylii, Bernardety

Wydarzenia: Dzień Sapera

Pod oknem

Abp Jędraszewski: Krzyż jest ciągłym wołaniem o miłość między ludźmi

arcybiskup jędraszewski w mogile fot. Adam Bujak - Archidiecezja Krakowska

W sanktuarium Krzyża Świętego w Krakowie-Mogile odbył się odpust ku czci Podwyższenia Krzyża Świętego. Uroczystą Mszę świętą, w niedzielę 17 września, odprawił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. Na ołtarzu znalazły się relikwie Chrystusowego Krzyża przechowywane przez wspólnotę cysterską i relikwie św. Brata Alberta.

 

W wygłoszonej do wiernych homilii abp Marek Jędraszewski mówił o tym, czym w swym przesłaniu był, jest i będzie aż do końca świata Krzyż Chrystusowy. - Wywyższony przez uniżenie. Wywyższony ponad wszystkich, ale właśnie wtedy dokonuje się zbawienie, które Chrystus zapowiedział. Ci wszyscy, którzy na niego spojrzą nie tylko zachowają życie na ziemi, oni osiągną życie wieczne jeżeli z wiarą spojrzą na Chrystusa przybitego na krzyżu i uwierzą, że On, nauczyciel z Nazaretu jest prawdziwie Bożym Synem jest zapowiedzianym Mesjaszem. Jest tym, który stał się Zbawicielem świata i Odkupicielem człowieka, tego człowieka, który uwierzy, który uwierzy miłości z jaką Pan Bóg patrzy na swoje dzieci - głosił Metropolita krakowski.

Hierarcha podkreślił jak wielkie znaczenie dla dziejów zbawienia, dla odkupienia każdego człowieka ma krzyż Pana Naszego Jezusa Chrystusa. - Krzyż, który był dotychczas przerażającą okrutną obietnicą stał się znakiem miłości bezkresnej, bezmiernej, Boga Ojca do nas a jednocześnie narzędziem, poprzez które dla nas wszystkich stało się zbawienie. – Pojednanie i pokój Boga z ludźmi i ludzi z Bogiem mogło się dokonać tylko przez krew Chrystusa, która spływała z wysokości krzyża na twardą ziemię Kalwarii. Krzyż stał się pojednaniem między dwoma światami będącymi dotąd dla siebie obcymi, wręcz wrogimi, światem pogańskim i światem żydowskim - nauczał abp Marek Jędraszewski i przywołał postać św. Pawła. - Prawda o krzyżu musi być potwierdzona poprzez osobiste życie inaczej pozostaje głupstwem i skandalem. Ale jeśli jest potwierdzona staje się dla wszystkich, którzy tę prawdę usłyszą przejawem mocy i mądrości Bożej.

- Święty Paweł wiedział, że to co go spotyka, te cierpienia i poniżenia, łączy z cierpieniami Chrystusa dla dobra Jego ciała, którym jest Kościół. Wtedy krzyż w nim odnosi zwycięstwo a poprzez niego nauczanie Pawła odnosi zwycięstwo, także w tych wszystkich ludziach, którym głosił prawdę o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. 

Od początków chrześcijaństwa prawda o Krzyżu budziła w ludzkich umysłach opór. - Opór, który dotyka ludzi na skutek ich niewierności, odejścia od prawdy, która początkowo ich zachwyciła a potem stała się zbyt trudna by ją dźwigać na co dzień. I dlatego ta skarga św. Pawła z Listu do Filipian: „Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego (...) To ci, których dążenia są przyziemne" - tłumaczył Metropolita krakowski i kontynuował: - Być wiernym krzyżowi Chrystusa to mieć dążenia skierowane ku niebu, bowiem nasza ojczyzna jest w niebie. Można uciekać od krzyża - i o tym też pisał św. Paweł w Liście do Galatów - by uniknąć prześladowań, by zapewnić sobie minimum komfortu na teraz, biorąc w nawias to co powinno być przedmiotem ludzkiego myślenia, czyli wieczność. 

Abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę na dylematy związane z byciem chrześcijaninem. - Jest szczególne „albo albo", albo przypodobać się światu i upodabniać się do świata albo związać się z krzyżem Chrystusowym i w nim jedynie widzieć nadzieję na wieczność. Dzieje Kościoła pokazują jak wielu ludzi nie chciało upodobnić się do świata, jak nie chcieli uniknąć prześladowania, jak wiedzieli, że wierność Chrystusowi domaga się tego, o czym Pan Jezus wielokrotnie mówił do swoich uczniów: „Kto chce mnie naśladować niech weźmie swój krzyż, na każdy dzień i tak idzie za mną". 

- Mieszkańcy Nowej Huty! - zwrócił się Metropolita krakowski do pielgrzymów przybyłych do sanktuarium w Mogile - Wy znacie z własnego doświadczenia i z własnej pamięci rodzinnej jak wielkie było tutaj zmaganie o prawdę krzyża. Jak w miejsce krzyża chciano uwielbiać jednego z największych zbrodniarzy w dziejach ludzkości. I jak walczono tutaj o krzyż razem z młodym krakowskim biskupem pomocniczym, Karolem Wojtyłą. A potem o kościół, aby nie pozwolić wydrzeć sobie z własnych serc i sumień prawdy o krzyżu. 

Hierarcha ubolewał, że w naszej strefie kulturowej robi się obecnie wszystko, aby o krzyżu zapomnieć - o jego wymowie i o jego przesłaniu. Czyni się to poprzez banalizację krzyża i przemilczenie. - Zbanalizować krzyż - ten proceder trwa w wielu miejscach świata i odnosi się do ludzi dalekich od wiary, dalekich od rozumienia czym naprawdę jest w tym przesłaniu krzyż Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Przemilczenie to próba usunięcia krzyża z przestrzeni publicznej naszego kraju i naszego kręgu kulturowego.

Abp Marek Jędraszewski przytoczył przykłady takich działań - usunięcie krzyża z Giewontu w filmie zamówionym przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych przed kilku laty, czy niedawne usuwanie krzyża przez Google Maps z prezentowanych budowli sakralnych. - Można zapytać, co się proponuje w imię tej pustki, która musiała by zaistnieć w naszych sercach w kulturze Europy jeżeli pozwolimy na usunięcie krzyża. Krzyża, który jest symbolem miłości i miłosierdzia. Jeżeli usunie się krzyż jako znak miłości pozostaje obojętność na los własny i drugiego człowieka, a gdzie jest obojętność, tam zaczyna się przemoc. Jeśli usunie się krzyż jako znak miłosierdzia i przebaczenia to pozostanie jedynie tolerancja jako zgoda i przyzwolenie na wszelkie zło. Przecież krzyż jest znakiem miłości Boga do każdej i każdego z nas, ciągłym wołaniem o miłość między ludźmi, o pojednanie, przebaczenie i zgodę. To dlatego do tego świętego miejsca, do sanktuarium od tylu wieków zdąża tylu pielgrzymów szukających w krzyżu siły i mocy, i mądrości Bożej - nauczał arcybiskup. 

Na koniec Metropolita krakowski przytoczył słowa pieśni powstałej w latach 80. ubiegłego wieku, jako przesłania którym powinni kierować się chrześcijanie: 

„Nie zdejmę Krzyża z mojej ściany
Za żadne skarby świata
(...)
Nie zdejmę Krzyża z mego serca,
Choćby mi umrzeć trzeba,
(...)
Nie zdejmę Krzyża z mojej duszy,
Nie wyrwę go z sumienia
(...)
A gdy zobaczę w poniewierce
Jezusa Krzyż i ranę,
Która otwiera Jego Serce,
W obronie Krzyża stanę".

Oceń treść:
Źródło:
;