Imieniny: Doroty, Bogdana, Pawla

Wydarzenia:

Świat

Austria wstrząśnięta dramatem uchodźców

 fot. Mith / wikipedia.org

Tragiczne odkrycie jakiego dokonano wczoraj na autostradzie w Austrii, wstrząsnęło całą Europą. Zwłoki ponad 70 uchodźców znaleziono w ciężarówce chłodni, odstawionej w zatoce awaryjnej na autostradzie A4 między granicą Węgier a Wiedniem. Pojazd ma węgierskie numery rejestracyjne, trwają poszukiwania jego kierowcy.

 

- Ten przejmujący fakt cierpień uchodźców jak grom z nieba uświadamia nam potrzebę bardziej otwartej postawy oraz odważnych decyzji - powiedział kard. Christoph Schönborn. Arcybiskup Wiednia, który uczestniczy obecnie w dwóch równoległych konferencjach w Rzymie, wyraził „najgłębsze współczucie dla tych ludzi, którzy musieli zginąć w niewyobrażalnych męczarniach”. Podkreślił też, że otacza pamięcią rodziny i bliskich ofiar.

Kard. Schönborn wyraził jednocześnie oburzenie działaniami przemytników. Ich pogardy wobec ludzi „nie da się opisać słowami” . W tej sytuacji Europa musi wreszcie podjąć zjednoczone działania, by wszelkimi dostępnymi środkami zwalczyć tych kryminalistów, stwierdził przewodniczący episkopatu Austrii podkreślając jednocześnie, że „wspólne rozwiązanie dla tragedii uchodźców będzie „próbą ogniową” dla wartości europejskich.

Również Ägidius Zsifkovics, biskup graniczącej z Węgrami austriackiej diecezji Eisenstadt, zapewnił, że modli się za ludzi, którzy zmarli w przemyconym kontenerze, za tych, którzy „w poszukiwaniu lepszej przyszłości padli ofiarą pozbawionej skrupułów sieci przemytników oraz polityki europejskiej, która zawiodła”. Przypadki takie jak ten na autostradzie A4 stały się możliwe dzięki „obecnej bezczynności Europy”. Jego zdaniem, wiele z tego, co przeżywamy w obecnym dramacie, jest skutkiem polityki europejskiej. "Teraz miarka się przebrała!” - stwierdził biskup Zisfkovics, w episkopacie Austrii odpowiedzialny za problematykę europejską.

W kontekście dramatu na autostradzie A-4 europejską politykę wobec uchodźców skrytykował w ostrych słowach grecko-prawosławny metropolita Wiednia Arseniusz. Jego zdaniem Europa znajduje się w “stanie moralnej narkozy”. Obecna tragedia uchodźców „postawiła nas w punkcie, w którym nikt z nas nie może odwracać głowy”. Zdaniem metropolity Arseniusza Austriacy i Europejczycy ponoszą wspólną odpowiedzialność za świat wartości ludzkich oraz ludzkiej godności. „Wraz ze śmiercią każdego uchodźcy dzień po dniu umiera godność tej Europy, u źródeł której stała odmowa dla wojen i terroru i która jeszcze kilka lat temu dawała okazję do wielkiej nadziei w zglobalizowanym świecie” - oświadczył z goryczą prawosławny hierarcha.

O tym, że to wstrząsające wydarzenie po raz kolejny wskazuje na pilną konieczność solidarnego reagowania na kryzys przez państwa Unii Europejskiej we współpracy z partnerami na Bałkanach, jest przekonany także prezydent Austrii Heinz Fischer.

Uczestnicy obradującego w Wiedniu szczytu zachodnich Bałkanów, poświęconego m.in. napływowi ogromnej liczby uchodźców z państw ogarniętych konfliktami zbrojnymi, minutą ciszy uczcili pamięć uchodźców, których zwłoki znaleziono w ciężarówce.
- Ta tragedia poruszyła nas wszystkich - powiedziała austriacka minister spraw wewnętrznych Johanna Mikl-Leitner. Podkreśliła, że przemytnicy ludzi są przestępcami, a jeśli ktoś jeszcze sądzi, że to mili ludzie pomagający w ucieczkach, "temu nie da się już pomóc". Zapowiedziała nasilenie kontroli w obszarach przygranicznych.

Minister sprawiedliwości Austrii Wolfgang Brandstetter oświadczył, że jest wstrząśnięty, do głębi poruszony i rozgniewany. Wskazał, że można się było obawiać, iż będą ofiary śmiertelne, ponieważ zorganizowany przemyt ludzi i handel ludźmi "to pozbawiona skrupułów, mordercza forma najcięższej przestępczości", z którą trzeba konsekwentnie walczyć w całej Europie. Zapowiedział prowadzenie tej walki wszelkimi dostępnymi środkami.

W poniedziałek 31 sierpnia o godz. 19.00 w wiedeńskiej katedrze św. Szczepana odprawione zostanie nabożeństwo w intencji ofiar obecnej katastrofy oraz wszystkich uchodźców, którzy zginęli w czasie ucieczki. O tej samej godzinie, na znak szacunku i współczucia dla ofiar odezwą się dzwony we wszystkich kościołach.

;