Imieniny: Henryka, Kingi, Andrzeja

Wydarzenia:

Komentarze

Bartosz Placak: młodzi wciąż szukają dróg do Jezusa i swego miejsca w Kościele

 fot. Fotolia.com

W kończącym się roku Światowe Dni Młodzieży należały do najważniejszych wydarzeń kościelnych. Na spotkanie z Papieżem do Lizbony przybyło 1,5 mln młodych z całego świata. Pozdrawiając młodzież Europy, która w tych dniach uczestniczy w Europejskim Spotkaniu Młodych w Lubljanie, Franciszek wskazał, że oba te wydarzenia pozwalają przeżyć piękne doświadczenie przyjaźni z Bogiem. Podkreślił, iż Kościół potrzebuje młodych.

 

„My wciąż szukamy dogi do Jezusa i swego miejsca w Kościele” – mówi Radiu Watykańskiemu Bartosz Placak, który w Lizbonie był długoterminowym wolontariuszem, a ducha ŚDM zawiózł też młodym na Ukrainie. W ostatnim czasie spotkał się on z Franciszkiem, który – na swoistą pielgrzymkę nadziei – zaprosił do Rzymu organizatorów, koordynatorów i wolontariuszy spotkania młodych w Portugalii.  Ojciec Święty podziękował im za przygotowanie tego wyjątkowego wydarzenia, w którym, jak wskazał, docenione i rozwinięte zostały talenty wszystkich.

Bartosz Placak podkreśla, że Papież mówił im, iż spotkanie w Lizbonie było zalążkiem silnej ewangelizacji, radości i młodzieńczej ekspresji. Jak wyznaje, dla niego kolejne ŚDM – w Krakowie, Panamie i Lizbonie – są ważnymi etapami odkrywania oraz umacniania swej wiary a ostatnio także dzielenia się nią. „Spotkanie w Lizbonie pokazało, jak bardzo młodzi potrzebują wspólnoty i prawdziwych relacji” – mówi papieskiej rozgłośni.

„To był powrót ŚDM po pandemii, to jest ŚDM w bardzo dynamicznie zmieniającym się świecie. To, co się dzieje wokół nas, choćby sztuczna inteligencja, rodzi różnego rodzaju pytania. I nagle ŚDM w Lizbonie pokazuje, że młodzi ludzie pragną spotkania. Nie da się normalnie przeżywać swojego życia, jeżeli się w cztery oczy nie spotkamy, nie znajdziemy” – mówi Bartosz Placak. Zauważa, iż nawet jeśli pewien format Światowych Dni Młodzieży, jakieś części stałe czy te dodatkowe miałyby ulec zmianie, co jest zresztą normalne przy tego rodzaju wydarzeniach, to jednak jako takie mają wielki sens. „Dziękuję Bogu za tą inspirację Ducha Świętego dla św. Jana Pawła II, za to, że podjął to ryzyko, podjął tę odważną decyzję, aby zorganizować to wydarzenie i to trwa dalej. I myślę, iż będzie trwało, ponieważ 1,5 mln ludzi na Mszy św. z Papieżem w Lizbonie, to było coś niesamowitego” – mówi. Jak zauważa, jeśli do tego dołoży się teraz dobrą, owocną formację oraz towarzyszenie młodym ludziom po Światowych Dniach Młodzieży, aby nie odczuwali tego jedynie jako jakieś jednorazowe wydarzenie, ale jako pewną drogę, to będzie to przynosiło jeszcze piękniejsze owoce. „Przełoży się na decyzje nas młodych, na nasze dalsze życie, jak i na dawanie świadectwa innym, którzy w przyszłości będą mogli uczestniczyć w ŚDM i poczuć tą uniwersalność Kościoła oraz odkryć to, co mamy najcenniejszego, czyli Jezusa w samym centrum” – mówi papieskiej rozgłośni.

Źródło:
;