Imieniny: Lucji, Kazimierza, Eugeniusza

Wydarzenia:

Pod oknem

Bp Jan Zając w Światowym Dniu Chorego: Jezus zamieni wodę naszych ludzkich ran, słabości i chorób w wino współczucia, pomocy i daru z siebie

biskup jan zając fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

– Uwierzmy, że Jezus w Eucharystii zamieni wodę naszych ludzkich ran, słabości, chorób w wino współczucia, pomocy i daru z siebie. Niech Najświętsza Maryja Panna – Uzdrowienie Chorych, wstawia się za nami i pomaga nam stawać się apostołami miłosierdzia – mówił bp Jan Zając podczas Mszy św., odprawionej z okazji Światowego Dnia Chorego w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

 

Na początku Mszy św. głos zabrał kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie, ks. Zbigniew Bielas, który wyraził radość z przybycia tak wielu pielgrzymów, niosących krzyże codzienności, cierpienia i choroby. Przypomniał słowa Benedykta XVI, który mówił ze chorzy są najbardziej zjednoczeni z krzyżem Chrystusa i są wymownymi świadkami Bożego miłosierdzia. – Jako chorzy uczycie nas wiary, nadziei, miłości, zaufania Bogu – podkreślił i powitał także zebranych duchownych, siostry zakonne, opiekunów chorych, pracowników i wolontariuszy Caritas oraz przedstawicieli służby zdrowia.

W homilii bp Jan Zając powiedział, że swoje orędzie na światowy dzień chorego skierował do wiernych papież Franciszek. Wybrzmiało w nim zdanie „Nie jest dobrze, żeby człowiek był sam”. Bóg stworzył człowieka do życia we wspólnocie. Jest to głęboko wpisane w ludzkie serca, a doświadczenie samotności człowieka przeraża. Bóg ukazał głęboki sens swego planu dla całej ludzkości: ratuje człowieka przed niszczącym poczuciem samotności. Papież zauważył, że pierwszą formą opieki, jakiej każdy potrzebuje w chorobie, jest bliskość pełna współczucia i czułości. „Przyszliśmy na świat, ponieważ ktoś nas przyjął, jesteśmy stworzeni do miłości, jesteśmy powołani do komunii i braterstwa. Ten wymiar naszego jestestwa podtrzymuje nas szczególnie w okresach choroby i słabości” – napisał Ojciec Święty. Bp Jan Zając zwrócił uwagę, że według słów papieża, dla chorych bardzo ważna jest bliskość i czułość. „Nie wstydźcie się swojego pragnienia bliskości i czułości! Nie ukrywajcie go i nigdy nie myślcie, że jesteście ciężarem dla innych. Sytuacja osób chorych zachęca wszystkich do zahamowania nadmiernego tempa, w którym jesteśmy zanurzeni, i do odnalezienia siebie” – podkreślił papież.

Bp Jan Zając wskazał, że Maryja przyszła w Kanie Galilejskiej z pomocą młodym ludziom. Cud wyproszony przez Matkę u Syna był pierwszym znakiem ratowania ludzi w trudnej sytuacji. To był początek historii orędownictwa Maryi u Boga. Potwierdzeniem tej pomocy jest święto Matki Bożej z Lourdes, które jest czasem szczególnej wdzięczności za łaski wypraszane przez chorych. – Dzisiaj to Sanktuarium Bożego Miłosierdzia staje się miejscem szczególnej obecności Matki Najświętszej przy boku Jej Syna. Możemy śmiało powiedzieć, że tu jest nasza Kana Galilejska – powiedział. Podkreślił, że zebrani zostali wezwani do przyjęcia współczującego spojrzenia Miłosiernego Zbawiciela. – Uwierzmy, że Jezus w Eucharystii zamieni wodę naszych ludzkich ran, słabości, chorób w wino współczucia, pomocy i daru z siebie. Niech Najświętsza Maryja Panna – Uzdrowienie Chorych, wstawia się za nami i pomaga nam stawać się apostołami miłosierdzia – zaznaczył.

Na zakończenie Mszy św. dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej, ks. Tomasz Stec, wyraził wdzięczność tym, którzy opiekują się chorymi, za ich wierną i troskliwą służbę oraz pochylanie się z miłością nad drugim człowiekiem. Przypomniał słowa papieża Franciszka, który miejsca opieki nad chorymi nazwał „gospodami miłosiernego Samarytanina”. Ks. Tomasz Stec podkreślił, że Sanktuarium Bożego Miłosierdzia stało się taką „gospodą”, w której rozlewa się miłość. Podziękował także chorym za to, że mają w sobie siłę ducha, są cierpliwi i heroiczni.

W czasie Eucharystii zebrani mogli przyjąć sakrament namaszczenia chorych, a także zabrać sól św. Agaty oraz książkę „Kazania Łagiewnickie”. Po zakończonej uroczystości kapłani i pielgrzymi spotkali się w domu duszpasterskim na ciepłym posiłku, gdzie mogli doświadczyć wspólnoty i wspierającej obecności drugiego człowieka.

Źródło:
;