Imieniny: Izydora, Waclawa

Wydarzenia: Światowy Dzień Bezdomnych Zwierząt

Pod oknem

Bp Robert Chrząszcz w czasie liturgii stacyjnej: Tam, gdzie przychodzi Chrystus, wszystko staje się nowe

biskup robert chrząszcz fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Tam, gdzie przychodzi Chrystus, gdzie On jest obecny, gdzie tworzy się relacja z Nim, wszystko staje się nowe, inne. […] Bądźmy żywymi świadkami tego, że Jezus Chrystus jest prawdziwie tym, który daje życie, uzdrowienie i pełnię szczęścia — mówił bp Robert Chrząszcz w czasie liturgii stacyjnej w Sanktuarium Najświętszej Rodziny w Krakowie-Nowym Bieżanowie.

 

– Poprzez wielkopostne pielgrzymowanie chcemy stworzyć szczególną przestrzeń do zatrzymania się, wyciszenia i osobistego spotkania z Chrystusem – mówił na początku Mszy św. proboszcz parafii Najświętszej Rodziny w Krakowie-Nowym Bieżanowie. Przypomniał, że Kościół rzymski gromadzi się dziś w Bazylice św. Wawrzyńca — diakona i męczennika z III wieku. – To on w czasie prześladowań chrześcijan w 258 roku był tym, któremu nakazano zwrócić skarby Kościoła. Wawrzyniec rozdał je ubogim. Po trzech dniach przedstawił władzom rzymskim chorych, biednych i pogardzonych stwierdzając, że to oni są prawdziwym skarbem Kościoła – mówił ks. Mirosław Dziedzic, zwracając uwagę, że w rzymskiej bazylice można do dziś modlić się przy kracie z rusztu, na którym został spalony jako męczennik.

– Każda stacja wielkopostna jest zaproszeniem, byśmy zatrzymali się, zaczerpnęli z tego źródła, które bije mocą świadectwa świętych, a także mocą obecności Boga, który wciąż działa i przemienia nasze serca – mówił w czasie homilii bp Robert Chrząszcz, nawiązując do kultu św. Wawrzyńca, który jest patronem dzisiejszego kościoła stacyjnego w Rzymie. Krakowski biskup pomocniczy porównał Bazylikę św. Wawrzyńca za Murami do „rzeki wody żywej” wypływającej ze Świątyni w wizji proroka Ezechiela i nazwał ją „źródłem łaski uzdrowienia, męstwa, przemiany serc”. – Ta rzeka to obraz działania Boga, Jego łaski i uzdrowienia, które rodzą się tam, gdzie człowiek spotyka się z Nim w świątyni swojego serca — mówił biskup, zaznaczając, że także w krakowskim kościele stacyjnym — Sanktuarium Najświętszej Rodziny w Krakowie-Nowym Bieżanowie — można zanurzyć się w tej „uzdrawiającej łasce Boga, płynącej obficie, dającej nowe życie i błogosławieństwo”.

Odwołując się do uzdrowienia paralityka przy fontannie Betesda, biskup zwrócił uwagę, że Jezus wie, iż każdy z nas nosi jakieś swoje paraliże, grzechy, lęki, samotności, niezrozumienia czy cierpienia. – Jezus pyta dziś każdego z nas: „czy chcesz wyzdrowieć?”. Nie pyta, jak długo cierpimy, lecz pyta o naszą wolę, o naszą gotowość do przyjęcia Jego łaski – mówił bp Robert Chrząszcz. – Dziś, gdy stoimy na tej wielkopolskiej stacji, odkrywamy wezwanie do wejścia w głębszą relację z Jezusem. Nie tylko do odmówienia modlitwy, ale do zanurzenia się w Jego obecności, do przyjęcia Jego spojrzenia, które przemienia, uzdrawia i daje siłę do dalszej drogi – dodawał, przypominając, że po Mszy św. będzie okazja do adoracji Najświętszego Sakramentu w ciszy. – Będziemy mieli okazję powtórzyć tę scenę: „Ja patrzę na Niego, a On patrzy na mnie” – mówił, opisując historię parafianina św. Jana Marii Vianneya, który właśnie w ten sposób opisywał swoje modlitewne czuwania w kościele.

Zwrócił uwagę, że tak jak rzeka z wizji proroka Ezechiela uzdrawiała wszystko, co napotkała, tak Chrystusowa łaska pragnie uzdrowić całe ludzkie życie, relacje, wiarę i nadzieję. – Tam, gdzie przychodzi Chrystus, gdzie On jest obecny, gdzie tworzy się relacja z Nim, wszystko staje się nowe, inne. […] Bądźmy żywymi świadkami tego, że Jezus Chrystus jest prawdziwie tym, który daje życie, uzdrowienie i pełnię szczęścia – zachęcał bp Robert Chrząszcz.

Na zakończenie Mszy św. proboszcz zaprosił na adorację Najświętszego Sakramentu, która potrwała do godz. 21.00. – Bóg ma nam wiele do powiedzenia. Właściwie nastawmy się na słuchanie – w ciszy najlepiej nas Pan Bóg słyszy – mówił ks. Mirosław Dziedzic.

Źródło:
;