Imieniny: Cyryla, Estery, Metodego

Wydarzenia: Dzień Spółdzielczości

Pod oknem

 fot. Łukasz Kaczyński

W dniach 21-23 lutego w kościele św. Marka w Krakowie odbywały się akademickie wielkopostne rekolekcje „Więcej niż Jonasz". „Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa można przyjąć tylko we wierze. Spotkanie ze zmartwychwstałym i żyjącym Jezusem dokonuje się w wierze. Wiara zaś rodzi się ze słuchania – jest odpowiedzią na słowa Boga” – głosił prowadzący spotkania bp Grzegorz Ryś.

Podczas pierwszego dnia rekolekcji hierarcha zwrócił uwagę zebranych, że Chrystus idzie na górę Tabor z zamiarem przemodlenia słów Boga zapowiadających Jego mękę. „To jest także nasza perspektywa. Droga do Triduum Sacrum, z elementem podejścia do Krzyża św. po to, by go pocałować” – ukazał.

Jak podkreślił ten pocałunek ma znaczenie podwójne – uczczenie Chrystusa Ukrzyżowanego oraz decyzja podjęcia własnego krzyża. „Post nie jest po to, żeby się nakręcać sentymentalnie. Jest po to, by zmierzyć się ze słowami, z którymi Jezus szedł na górę Tabor – ze słowami o krzyżu dla Niego i Jego uczniów” – kontynuował.

Tłumacząc odczytaną ewangeliczną opowieść o przemienieniu kaznodzieja wskazał, że Bóg odpowiada Jezusowi poprzez słowa Mojżesza i Eliasza, które stają się żyjącą rzeczywistością. „To jest doświadczenie słowa, które nie jest tylko pismem zapisanym kiedyś, ileś wieków wcześniej. To nie jest doświadczenie książki, tekstu. To jest doświadczenie żywego słowa i które odnosi się od niego tu i teraz!” – uwypuklił.

„O to właśnie chodzi – słowo objaśnia nam sytuację krzyża. I takie jest działanie Pana Boga, na które możemy się otworzyć na modlitwie” – mówił. Dodał, że Pan Bóg jednak nie tylko tłumaczy, ale też zapewnia Jezusa o swojej miłości, doda Mu odwagi do wejścia na Golgotę. Uwrażliwiał, że taką postawę powinien przyjmować też Kościół – towarzyszyć człowiekowi w relacji miłości, na której on będzie się mógł oprzeć w każdej formie krzyża, który go dotyka.

Drugiego dnia nauczania bp Ryś zaznaczył, że zmartwychwstanie Chrystusa można przyjąć tylko w wierze, która rodzi się ze słuchania słowa Boga. Na podstawie Księgi Jonasza przestrzegł, że to właśnie słowo powinno być podstawą nawrócenia, a nie znaki.

„Co jest dla nas argumentem w naszej wierze. Ile w nas jest otwarcia na słowo Boże, zaufania jemu, a ile takiego szukania dowodów? Czasem z cudów, a czasem z cudowności – ile niepotrzebnych gonitw? Wszystko, byle się nie zmierzyć ze słowem” – pytał.

Hierarcha szukał przyczyn sukcesu nauczania Jonasza w Niniwie. „Posłuchali go dlatego, że był dla nich znakiem. Jonasz przynosi przepowiadanie, a jednocześnie sam jest znakiem tego, co mówi. Samo jego przyjście do Niniwy było niewyobrażalnym znakiem” – powiedział. Dodał, że Księga Jonasza wskazuje, że Bóg kocha wroga danego człowieka i co więcej chce go kochać przez niego samego.

Ostatniego dnia rekolekcji biskup krakowski wskazał, że wierni często swoją postawą chcą dyktować Bogu jaki ma być – kogo wolno Mu kochać i kto może być w Jego Kościele. Jako przykład podał Jonasza.

„Głosił słowo i stało się to, czego się bał, że się stanie. Cała Niniwa się nawróciła. I on widzi jak to słowo owocuje. Jak jego misja okazała się skuteczna i on nie widzi dla siebie miejsca w takim świecie, w którym Bóg kocha Niniwitów. I uratował ich przez niego. Jest zgorszony swoim Bogiem, jest na niego wściekły” – opisał. 

Hierarcha zachęcił do przekraczania takich zniewalających granic pobożnego myślenia kreowanego przez samego siebie. „Poddacie się Jezusowi czy nie? Wtedy, kiedy On nas wzywa do rzeczy, które się wydają niemożliwe, pod prąd wszystkiemu. Nie czytajcie Księgi Jonasza z pytaniem: ‘Czy potrafię?’ Bo przecież nie potrafimy. Przed Bogiem trzeba sobie zadać pytanie: ‘Czy chcesz?’ Bo jeśli chcesz, to ci się stanie” – zakończył bp Ryś.

Źródło:
;