Imieniny: Cyryla, Estery, Metodego

Wydarzenia: Dzień Spółdzielczości

Pod oknem

Jubileusz Miłosierdzia dla uzależnionych

 fot. Łukasz Kaczyński

W sobotę w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach odbył się Jubileusz Miłosierdzia dla osób uzależnionych i ich rodzin. Zebrani uczestniczyli w nabożeństwie pokutnym połączonym z przejściem przez Bramę Miłosierdzia, uroczystej Mszy św., wykładach tematycznych, a także otwartych mityngach.

Wydarzenie rozpoczęło się konferencją psychologa i terapeuty uzależnień Marka Hanusza pt. „Problem uzależnień w świecie współczesnym". W międzyczasie przeprowadzono także warsztaty dla katechetów z zakresu pomocy dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych. Przybyli mogli również skorzystać z rozmowy z wolontariuszami z poradni miłosierdzia oraz skorzystać z sakramentu pokuty.

W wygłoszonej podczas Mszy św. homilii biskup krakowski, Grzegorz Ryś, przywołał postać apostoła Mateusza z odczytanej Ewangelii, wskazując, że to doskonały przykład człowieka, który umiera duchowo z powodu swojego postępowania i którego odnajduje Chrystus.

„Każdy z nas jest grzesznikiem, ciężkim grzesznikiem. I potrzebuje tego momentu, kiedy Bóg okazuje nam miłosierdzie, bo nas do czegoś wzywa. Mówi ‘Jesteś Mi potrzebny’” – stwierdził. Zauważył, że Chrystus powołuje grzesznika konkretnie – do nawrócenia. „To powołanie jest powołaniem do zmiany myślenia – żeby człowiek zobaczył swoje grzechy, ale też żeby uwierzył, że może z nich powstać, że może zmartwychwstać. Że może na nowo nabrać do siebie szacunku” – kontynuował.

Hierarcha zaznaczył, że zachowanie Jezusa powoduje, że faryzeusze szemrzą na jego uczniów podczas uczty, którą wyprawił nawrócony celnik. „Oni szemrzą na Kościół. Co to za Kościół – jedzą i piją z grzesznikami? Cóż to za Dobra Nowina! Że Kościół może być taki, że Ci wszyscy najczystsi szemrają ‘to nie tak miało być’” – mówił. Uznał, że omawiany fragment jest doskonałą miarą ewangeliczności Chrystusa.

Bp Ryś ocenił, że największy wymiar miłosierdzia to wezwanie człowieka grzesznego do konkretnych zadań przez Boga – wskazał, że bardzo istotna jest przy tym postawa Kościoła. „Potrzebujemy korygować nasze myślenie, byśmy nie tworzyli sekty świętoszków, ale Kościół, w którym grzesznik jest przyjęty, znajduje towarzyszy na drodze, a nie ludzi, którzy go osądzają i ekskomunikują” – mówił. Na zakończenie dodał, że powodem zakochania się w Kościele może być bez wątpienia fakt, że jest on święty, a zarazem złożony z grzeszników i ludzi, którzy rozumieją grzesznika.

Po Mszy św. odbył się mityng otwarty anonimowych alkoholików oraz prezentacja wspólnot anonimowych narkomanów, hazardzistów i seksoholików, a także mityng dla współuzależnionych.

Jak podkreślił ks. Mirosław Żak, diecezjalny duszpasterz trzeźwości, większość obecnych na Jubileuszu zna swoje cierpienia – zarówno uzależnieni, jak i bliscy – i szuka realnej pomocy „Każde uzależnienie sprawia, że człowiek się degraduje, zamyka, rani innych, nawet traci wiarę. To ogromna bieda. Chcemy w tym Roku Miłosierdzia uświadomić tym ludziom, że Bóg nie odwraca się od nikogo, nawet największego grzesznika. I że w swoich nałogach nie są sami. Po to tutaj dziś przybyliśmy” – podsumował spotkanie ks. Żak.

Źródło:
;