Imieniny: Bonifacego, Dobieslawa, Macieja

Wydarzenia: Dzień Farmaceuty

Święto św. Macieja, apostoła

Pod oknem

 fot. Łukasz Kaczyński Abp Jędraszewski w Łagiewnikach.

W niedzielę po południu w łagiewnickim sanktuarium Eucharystię dla uczestników IV Ogólnopolskiej Pielgrzymki Czcicieli Bożego Miłosierdzia odprawił abp Marek Jędraszewski. "Krzyż Jezusa Chrystusa stanowi najbardziej przejmujące się nachylenie nieba nad ziemią. Miłosiernego Boga nad naszą grzeszną rzeczywistością" - mówił do przybyłych metropolita krakowski.

Na wstępie wygłoszonej homilii hierarcha powiedział, że kobieta kananejska z odczytanego fragmentu Ewangelii, prosząca o pomoc Jezusa dla swojego dziecka, symbolizuje narody pogańskie, które chcą skorzystać ze skarbca Bożego miłosierdzia.

"Do tych ludów pogańskich, które zgodnie z wyrokami Bożej opatrzności zbliżyły się do Chrystusa, należy także od ponad 1050 lat nasz naród polski. Kiedy Mieszko I w 966 r. przyjmował chrzest, a wraz z nim dwór i wojowie, tworzył się naród polski. Od samego początku chrześcijański to znaczy od samego początku związany ze zbawczym krzyżem Chrystusa" - porównał.

Jak zauważył metropolita dzieło ewangelizacyjne polskiego narodu trwa od pokoleń. "Każde na nowo odkrywa, że nie ma w nikim innym zbawienia jak tylko w Jezusie Chrystusie, przed którym zginają kolana wszystkie narody" - stwierdził.

Następnie przytoczył modlitwę s. Faustyny, która na kartach Dzienniczka błagała "o miłosierdzie Chrystusa dla biednych grzeszników". Ocenił, że wpisuje się ona tym samym w wołanie kobiety kananejskiej. "Bo to właśnie stąd  na cały świat rozprzestrzeniła się iskra Bożego miłosierdzia" - wskazał.

"Jest to niezwykle ważne, bo To był Boży zamysł, który nas z jednej strony onieśmiela, a z drugiej każe zrozumieć, jak każdy i każda z nas musi właśnie tu zdążać, aby  miłosierdzia Bożego dostąpić. Co więcej, aby każdy i każda z nas doświadczywszy go, stał się jego apostołem wszędzie tam, gdzie żyje i pracuje, gdzie wybiegają jego drogi i ścieżki codzienności" - mówił.

Arcybiskup uwypuklił, że miłosierdzie Boże rozgrywa się tam, gdzie ludzie są otwarci na Ducha prawdy, który jest w stanie przeniknąć ich całych swoim pokojem. "Duch prawdy odsłania przed nami całą rzeczywistość krzyża Jezusa Chrystusa. Krzyż bowiem stanowi najbardziej przejmujące nachylenie się nieba nad ziemią" - wskazywał.

Jak dodał krzyż pokazuje zwycięstwo Bożej miłości nad wszelkim złem, grzechem i brakiem miłości. "Dlatego trzeba nam właśnie w Bożym miłosierdziu szukać nadziei, że możemy na nowo, dzięki nieskończonej miłości miłosiernej, poczuć się prawdziwie Bożymi dziećmi" - powiedział.

Zaznaczył, że takie odczucie daje pokój i nadzieje na dziedzictwo niebiańskie, któremu nigdy nie będzie końca. Zachęcił przy tym do tego, aby wierni prosili o Ducha prawdy, by mogli pojąć jak niezgłębione są zasoby Bożego miłosierdzia.

"Bóg umiłował nas ponad naszą ułomność i niewdzięczność. W świetle Chrystusowego krzyża możemy powiedzieć, że Boża miłość jest ponad śmierć. I kiedy się na nią otwieramy, wchodzimy w jej głębię, tym bardziej pełni ufności możemy powtarzać »Jezu ufam Tobie«" - powiedział na zakończenie abp Marek Jędraszewski, wskazując, że taka postawa da podobną odpowiedź od Chrystusa, którą usłyszała kobieta kananejska: "O niewiasto, wielka jest Twoja wiara. Niech się stanie jak chcesz".

Pomimo ulewnego deszczu przez całą niedzielę do Łagiewnik tłumnie pielgrzymowali wierni. "Nie mogło mnie tu zabraknąć. Oddaję każdy trud Bożemu miłosierdziu i jeszcze nigdy się nie zawiodłem" - powiedział pan Andrzej z Wieliczki.

"Miłość miłosierna Boga jest potrzebna, bo ludziom brakuje trwałego oparcia i ukojenia ran. Ona jest jak balsam ukojenia, ciepła i przebaczenia, którym powinniśmy my się dzielić, a gdzie się tego uczyć jak nie tutaj, w Łagiewnikach" - dodała z kolei s. Lidia, szarytka.

Oceń treść:
Źródło:
;