Imieniny: Ulryka, Bonawentury, Kamila

Wydarzenia:

Pod oknem

Liturgia Męki Pańskiej w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie: O niezmiennej miłości Boga do człowieka

kardynał Stanisław dziwisz fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

– Choć od tamtego czasu tak wiele się zmieniło, nie zmieniła się miłość Boga. Jest taka sama, przebaczająca, zbawiająca i ofiarna – mówił ks. Daniel Tomczak w czasie liturgii Męki Pańskiej w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, której przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz.

 

W czasie homilii ks. Daniel Tomczak zwrócił uwagę, że choć od śmierci Jezusa na Golgocie minęło prawie dwa tysiące lat, zmieniła się kultura, środowisko, widzenie świata, styl życia, to męka i śmierć krzyżowa Chrystusa pozostała ta sama. – Niezmienna pozostała również odpowiedź Boga na naszą nędzę, nasze grzechy, naszą nieudolną miłość – odpowiedzią jest nieskończona, doskonała miłość Boga. (…) Jest to miłość ofiarna do ostatnich granic – mówił notariusz Sądu Metropolitalnego w Krakowie zaznaczając, że jedyną granicą jest wolna wola człowieka.

Podkreślił, że miłość Chrystusa jest wierna – Jezus nie porzucił krzyża przy żadnej ze stacji. Zaznaczył, że jest to także miłość przebaczająca – z krzyża popłynęła modlitwa Jezusa, w której przebaczał swoim oprawcom. Miłość Chrystusa jest cierpliwa, umiejąca przebaczać, przypominająca, że od krzyża większe jest życie. – Skończy się krzyż, skończy się ból, skończy się królowanie śmierci. Krzyż jest drogą do zmartwychwstania – mówił ks. Daniel Tomczak. Podkreślił, że miłość Boga zdobywa serce ustępliwością, także dzisiaj. – Widzimy, jak w dalszym ciągu On ustępuje grzesznikom, świadcząc miłosierdzie i przebaczenie, a wszystko po to, aby zdobyć ich dusze, aby ich zbawić – dodawał duszpasterz papieskiego sanktuarium.

Zaznaczył, że tak jak w Jerozolimie w pierwszej połowie pierwszego wieku, tak i w Krakowie, w pierwszej połowie dwudziestego pierwszego wieku, Jezus Chrystus, posłuszny poleceniu Ojca, dokonuje najwyższego aktu miłości człowieka – bierze krzyż na swoje ramiona, zanosi na Golgotę i za nas umiera, by po trzech dniach zmartwychwstać, dając nam życie. – Choć od tamtego czasu tak wiele się zmieniło, nie zmieniła się miłość Boga. Jest taka sama, przebaczająca, zbawiająca i ofiarna – zakończył. 

Źródło:
;