Imieniny: Gabriela, Anastazji

Wydarzenia: Dzień Niedźwiedzia Polarnego

Rodzina

Niezwykła historia odtwórców roli św. Rodziny na Warszawskim Orszaku Trzech Króli

rodzina olków fot. Archiwum prywatne rodziny Olków

Otworzyli się na adopcję, mają ośmioro dzieci, a najmłodsze to ich pierwszy biologiczny potomek. Ona – germanistka i fotografka, która poświęciła się domowi, on – informatyk i przedsiębiorca. Magda i Łukasz Olkowie oraz ich synek Jaś wcielili się podczas warszawskiego Orszaku Trzech Króli w Świętą Rodzinę. „To niedościgniony wzór, czujemy jej opiekę nad nami, w tej historii Jezusa, Józefa, Maryi jest wiele elementów wspólnych dla każdej rodziny” – mówią Radiu Watykańskiemu państwo Olek.

 

W tym roku Magda i Łukasz świętują 20-lecie małżeństwa. Przyznają, że jako osoby wychowane w licznych rodzinach – odpowiednio z czwórką i piątką rodzeństwa – od zawsze marzyli o licznym potomstwie i domu pełnym miłości. Jednak ze względu na trudności z zajściem w ciążę, zaczęli starać się o adopcję.

Początkowo małżeństwo chciało przysposobić małe dziecko, jednak w procesie adopcyjnym poznali trójkę nastolatków z domu dziecka. „Urzekły nas, przeżyliśmy z nimi kilka lat radości, wyzwań i wróciliśmy do pomysłu adopcji malutkiego dziecka” – wspomina Łukasz Olek. W rodzinie pojawił się kolejno Gabryś a następnie biologiczne rodzeństwo – Marysia, Józio i Ela. Gdy rozmawiamy, rodzice tulą do snu najmłodsze dzieci.

„Najbardziej niespodziewany był dla nas finał tej historii czyli poczęcie Jasia po kilkunastu latach prób. Dla nas to taki prywatny cud, czyli Jasiu, nasz pierworodny syn i jednocześnie najmłodsze dziecko” – wyznaje pan Łukasz. Ojciec rodziny był orszakowym świętym Józefem, a Jasiowi, małemu Jezuskowi, kłaniali się trzej Mędrcy ze Wschodu.

W rolę Maryi wcieliła się pani Magda. Pytana o przygotowania do orszaku, zaczyna odpowiedź bardzo przyziemnie – od troski o odpowiednie ubranie gromadki dzieci po zabezpieczenie prowiantu na intensywny dzień. „Mamy ogromne wsparcie przyjaciół, bliskich oraz organizatorów. Jest to ogromne wyróżnienie i zaszczyt, tak to przeżywamy. Wielkim przeżyciem jest być tak blisko Świętej Rodziny (...) mamy założenie starać się, by jak najlepiej i godnie tę rolę przyjąć” – podkreśla Magda Olek.

Mówiąc o warstwie duchowej, nasza rozmówczyni wskazuje na swą bliską relację z Maryją. „Wielokrotnie to były moje rozmowy z Matką Bożą o różnych dylematach, o różnych buntach, trudnościach, jakie miałam. To było też dzielenie się z Nią wszelkimi radościami i taka wdzięczność za to, jak nasze życie się układa” – zapewnia Magda Olek.

Łukasz Olek zauważa, że doświadczenia Świętej Rodziny mogą być bliskie każdemu małżeństwu. „Przygotowując się do tej roli, czujemy to, jak naprawdę jeszcze nam daleko do ideałów, którymi są Maryja, święty Józef i Jezus. Ich życie było pełne ogromnych wyzwań, a jednak w takim całkowitym zawierzeniu przez to przeszli. Także mamy tutaj duże pole do nauki i pracy nad sobą” – mówi.

Do pierwszego spotkania małżonków z Orszakiem Trzech Króli doszło kilka lat temu, po przeprowadzce rodziny z Poznania pod Warszawę. „Jest to przedsięwzięcie, które uważamy za bardzo wartościowe, które tak naprawdę jest w stanie zjednoczyć rodziny, biorące udział w takim pięknym wspominaniu pokłonienia się Dzieciątku Jezus” – dodaje pan Łukasz.

W tym roku w Polsce i za granicą odbyło się ponad 870 orszaków, co oznacza pobicie rekordu ustanowionego w roku 2020. Wydarzenia koordynuje Fundacja Orszak Trzech Króli.

Źródło:
;