Imieniny: Apolonii, Eryki, Cyryla

Wydarzenia: Dzień Bezpiecznego Internetu

Nauczanie

Papież: pocieszenie jest potwierdzeniem, że chodzimy Bożymi drogami

papież w czasie audiencji fot. Mazur / Episkopat.pl

W kolejnej z katechez na temat rozeznania Papież postawił pytanie: jak rozpoznać autentyczne pocieszenie? Wskazał, że kryterium nie tyle jest stan emocjonalny, jaki nas ogarnia, ale dobry cel, do którego zmierza nasze działanie od początku do końca. Nawiązując do ćwiczeń duchowych św. Ignacego podkreślił, że jest to znak, iż inspiruje nas anioł światłości. 

 

W rozważaniu podczas audiencji środowej Franciszek zaznaczył, że jeśli nasze myśli zmierzają do jakiejś rzeczy złej, lub rozpraszającej nas, albo mniej dobrej niż ta, którą wcześniej zamierzaliśmy podjąć albo jeśli osłabiają, niepokoją i zakłócają duszę, odbierając jej pokój, ciszę i odpocznienie, jest to wyraźny znak, że taka myśl pochodzi od złego ducha. Chodzi zatem o refleksję nad dynamiką naszego działania. Papież przypomniał, że myśl o modlitwie jest dobra, kiedy prowadzi do miłości Boga i bliźniego, do ofiarnej służby na rzecz wspólnoty, ale jeśli modlitwa staje się sposobem ucieczki od obowiązków, które zostały nam powierzone należy zastanowić się, czy teraz jest dla niej właściwy czas? Papież mówił, że następnie warto pytać o ukierunkowanie modlitwy, czy rzeczywiście jest ona oddawaniem chwały Bogu w prawdzie swojego życia, czy służy raczej do budowania poczucia własnej doskonałości, które wyraża się w lekceważeniu i pogardzie dla innych. „Trzeba zawsze pytać, dokąd nas prowadzi konkretna myśl, bo może się zdarzyć, że realizujemy piękne i godne dzieło, ale to popycha nas do zaprzestania modlitwy, przez co stajemy się bardziej agresywni i niespokojni. Zaczynamy mieć wręcz poczucie, że wszystko zależy od nas i nie potrzebujmy Boga” – mówił Franciszek. Podkreślił, że warto pamiętać, iż styl działania nieprzyjaciela jest zawsze przebiegły i zamaskowany. Zaczyna od tego, na czym nam najbardziej zależy, a następnie przyciąga nas ku sobie, krok po kroku: zło wchodzi po kryjomu, tak, że nawet tego nie zauważamy.

Papież: poznawajmy schematy naszego działania

„Stąd znaczenie tego cierpliwego, ale niezbędnego badania pochodzenia i prawdy swoich myśli. Jest to zaproszenie do uczenia się z doświadczenia, z tego, co nam się przydarza, aby nie powtarzać wciąż tych samych błędów – zaznaczył Papież. - Im bardziej znamy siebie, tym bardziej dostrzegamy, gdzie wchodzi zły duch, jego „hasła”, drzwi wejściowe do naszego serca, czyli punkty, na które jesteśmy najbardziej wyczuleni, tak, aby w przyszłości zwrócić na nie uwagę. Każdy z nas ma punkty wrażliwe, słabe strony swojej osobowości. To przez nie wchodzi zły duch i prowadzi nas, ale niewłaściwą drogą, lub zamyka prawdziwą, słuszną drogę.“

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że dlatego tak ważny pozostaje codzienny rachunek sumienia: jest to cenne ćwiczenie ponownego odczytania przed Bogiem tego, co przeżyliśmy. Dlatego też przed zakończeniem dnia warto zatrzymać się na chwilę. Zapytać siebie, co takiego się dzisiaj wydarzyło w naszym sercu. Zauważenie tego, co się dzieje jest ważne, jest znakiem, że łaska Boża działa w nas, pomaga nam wzrastać w wolności i świadomości.

Papież: rozeznanie dotyczy tego co dobre tu i teraz

„Autentyczne pocieszenie jest swoistym potwierdzeniem, że czynimy to, czego chce od nas Bóg, że chodzimy Jego drogami, czyli drogami życia, radości, pokoju – podkreślił Papież. - Rozeznanie w istocie nie dotyczy jedynie tego, co jest dobre lub największego możliwego dobra, ale tego, co jest dobre dla mnie tu i teraz: to jest to w czym mam się rozwijać, wyznaczając granice innym propozycjom, atrakcyjnym, lecz nierealnym, aby nie dać się zwieść w poszukiwaniu prawdziwego dobra.“

Franciszek zaznaczył, że powinniśmy iść do przodu w rozumieniu tego, co dzieje się w naszym sercu. Do tego potrzebny jest rachunek sumienia, by zobaczyć, co się wydarzyło w ciągu dnia. „Dzisiaj się tam pogniewałem, nie zrobiłam tego ...”: ale dlaczego? Wyjście poza to, dlaczego, to szukanie korzeni swoich błędów – mówił Papież. - „Ale, dzisiaj byłem szczęśliwy, chociaż byłem znużony, bo musiałem pomóc tym ludziom, ale na koniec czułem się spełniony z powodu udzielonej pomocy”. Tak działa Duch Święty. Uczmy się czytać w księdze naszego serca to, co wydarzyło się w ciągu dnia.

Pozdrawiając pielgrzymów przybyłych na audiencję środową Papież podkreślił, że liturgiczny okres Adwentu zaprasza nas do spotkania z przychodzącym Panem poprzez modlitwę, pokutę i dzieła miłosierdzia. Życzył dobrego przygotowania się do świętowania narodzin Jezusa poprzez uważne słuchanie Słowa Bożego i hojną odpowiedź na Jego łaskę.

Zwracając się do Polaków, Ojciec Święty nawiązał do wydarzenia, które odbywa się dzisiaj w Rzymie: „Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów polskich; szczególnie przedstawicieli Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego z Warszawy i z powiatu bialskiego, uczestniczących w konferencji zatytułowanej: Prawa człowieka w nauczaniu Jana Pawła II – mówił Ojciec Święty. – Niech Matka Boża, która towarzyszy naszej adwentowej drodze, wyprasza wam i wszystkim obecnym dar serca otwartego na Boga i drugiego człowieka. Z serca wam błogosławię.“

Źródło:
;