Imieniny: Agaty, Adelajdy

Wydarzenia:

Wielki Post 2018

 fot. Łukasz Kaczyński

W Niedzielę Palmową ulicami Nowej Huty po raz dwunasty przeszła Nowohucka Droga Krzyżowa. Przewodniczył jej abp Marek Jędraszewski, który rozważania poszczególnych stacji odniósł do historii narodu polskiego od momentu pierwszych rozbiorów do odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 r.

Na początku nabożeństwa, cytując św. Jana Pawła II, zaznaczył on, że nie da się pojąć dziejów Polski bez nawiązania do chrześcijańskich wartości. - Chcemy jako Polacy zrozumieć siebie samych, pragniemy pojąć naszą wspaniałą i zarazem tak niekiedy trudną przeszłość, aby umieć iść w przyszłość i budować na pewnych fundamentach. Dlatego dzisiaj chcemy popatrzeć na dzieje Polaków w trakcie zaborów przez pryzmat Chrystusa oraz odkryć rolę Kościoła katolickiego w tych trudnych latach - mówił.

Metropolita uznał, że decyzja o rozbiorze państwa polskiego była niejako skazaniem Polaków na „dźwiganie krzyża hańby wynikającego z utraty własnej państwowości”. - Naród polski miał stać się widowiskiem dla świata. Ciągle zawstydzany i upokarzany, co miało wyniszczyć jego tkankę duchową - kulturę, religię i język. Jednak Polacy nigdy się nie poddali - podkreślił.

Dodał, że tylko wierne trwanie społeczeństwa przy Chrystusowym krzyżu i Ewangelii, mimo wielu upadków np. w postaci nieudanych powstań czy innych zrywów narodowościowych, które przyrównał do upadków Jezusa pod krzyżem, dało w końcu Polsce upragnioną wolność.

- Dźwiganie tego „historycznego krzyża” stało się bramą prowadzącą do wolności. Krzyż przyjęty, niesiony z godnością, a jednocześnie nadzieją, poprowadził ostatecznie ku zmartwychwstaniu. Zmartwychwstaniu Polski w 1918 roku - podsumował hierarcha. Na zakończenie wszyscy odmówili modlitwę za ojczyznę słowami ks. Piotra Skargi.

Uczestnicy Nowohuckiej Drogi Krzyżowej podkreślali, że możliwość przejścia za Krzyżem Mogilskim po ulicach, które miały być w zamyśle władz komunistycznych miejscem całkowicie pozbawionym wiary, to bardzo głębokie przeżycie.

- Znam tylko z opowieści historię walki o krzyż w Nowej Hucie, ale jest ona dla mnie zawsze wielkim przykładem tego, że wiary trzeba niekiedy mocno bronić. I jak widać po setkach wiernych zgromadzonych na dzisiejszej modlitwie - Bóg zwyciężył i zwycięża nadal. Dlatego nie opuściłam żadnej dotychczasowej naszej lokalnej Drogi Krzyżowej - przyznała pani Krystyna.

Tradycyjnie uczestnicy modlitwy przeszli od pallotyńskiej parafii Matki Bożej Pocieszenia do Opactwa Cystersów w Mogile. Droga Krzyżowa ulicami Nowej Huty to wyjątkowe świadectwo wiary i poczucie przynależności mieszkańców do tej wyjątkowej dzielnicy Krakowa. Nabożeństwo było transmitowane na żywo przez Radio Pallotti.FM.

Oceń treść:
Źródło:
;