Imieniny: Jana, Brunona, Bonifacego

Wydarzenia:

Wspomnienia

POGODA DUCHA, KTÓRA PRZYCIĄGA cz. 2

Papież podchodzi do siebie i swoich słabości z humorem, powodując, że otaczający go ludzie pozbywają się w okamgnieniu zakłopotania ...

Dystans do siebie




Papież podchodzi do siebie i swoich słabości z humorem, powodując, że otaczający go ludzie pozbywają się w okamgnieniu zakłopotania. W połowie lat 90. Jan Paweł II zaczął mieć coraz większe kłopoty z chodzeniem. Przejście dłuższego odcinka zajmowało mu coraz więcej czasu. W roku 1994 odbywał się w Rzymie Synod Biskupów. Pewnego dnia Papież z trudem i powoli szedł do stołu prezydialnego, a wszyscy zebrani biskupi stali, czekając, aż zajmie miejsce. Gdy wreszcie zajął miejsce, zamruczał pod nosem, co wyłapały mikrofony: „Eppur si muove" („A jednak się porusza"... Zdanie przypisywane Galileuszowi). W tym kontekście rozładowało to atmosferę wśród zebranych. Zwłaszcza przez ostatnie lata dziennikarze nadmiernie interesują się stanem zdrowia Ojca Świętego. Wiadomo, ile spekulacji - nie zawsze życzliwych - pojawia się na ten temat w prasie. Kilka lat temu Papież, pytany przez dziennikarzy o zdrowie, odpowiadał żartobliwie: „Nie wiem, nie zdążyłem jeszcze przeczytać porannej prasy". Mieć dystans do siebie, gdy zewsząd słychać głosy uwielbienia, podziwu i miłości, to wielka sztuka. Jan Paweł II żartobliwym powiedzeniem, dotyczącym swojej osoby, potrafił pokazać, że nie on jest najważniejszy, ale Ten, któremu służy. W czasie wizyty w Ameryce Południowej zażartował: „Słyszę, jak chłopcy, którzy sprzedają moje podobizny wołają: - Un papa per due colone. - Myślę, że warto znać swoją cenę".




Fragmenty


Źródło:

www.jp2wielki.xk.pl

;