Imieniny: Zdzisława, Franciszka, Józefa

Wydarzenia: Dzień Składanki i Łamigłówki

Wielki Post 2018

rozpoczęcie ekstremalnej drogi krzyżowej w myślenicach fot. Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Będziecie moi drodzy łączyć się z cierpiącym Chrystusem. To jest sens tego wysiłku i tej drogi krzyżowej. I będziecie łączyć się z Chrystusem dla zbawienia ciała i dla dobra Kościoła - mówił podczas Mszy św. na rozpoczęcie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej rejonu Myślenic abp Marek Jędraszewski.

 

Metropolita krakowski w homilii zwrócił uwagę zebranych na fakt, iż Żydzi nie chcieli uznać w Chrystusie Boga. Jego człowieczeństwo było dla nich oczywiste i było prawdą

- Chrystus był człowiekiem, ale nie tylko. Żydzi nie chcieli dojrzeć nowej prawdy o Bogu, pełnej prawdy, którą przynosił im Jezus Chrystus człowiek, będący jednocześnie Bożym Synem. Podkreślam ten wymiar człowieczeństwa Pana naszego Jezusa Chrystusa, ponieważ właśnie poprzez to człowieczeństwo, dodajmy człowieczeństwo cierpiące, Chrystus chciał nas zbawić - mówił arcybiskup.

Zaznaczył zarazem, że Ekstremalna Droga Krzyżowa daje możliwość łączenia się nas ludzi, z cierpieniem Jezusa - człowieka.

- Będziecie moi drodzy łączyć się z cierpiącym Chrystusem. To jest sens tego wysiłku i tej drogi krzyżowej. I będziecie łączyć się z Chrystusem dla zbawienia ciała i dla dobra Kościoła. Ileż jest intencji i powodów, żeby właśnie poprzez cierpienie łączyć się z cierpiącym Chrystusem, bo świat jest nabrzmiały od niewierności, słabości, a niekiedy wprost zaprzeczenia Ewangelii.

Arcybiskup dodał, że mówiąc o zaprzeczeniu Ewangelii ma na myśli m.in. demonstracje, które dzisiaj przeszły ulicami polskich miast, także Krakowa. Odniósł się także do jednego z najbardziej popularnych sloganów kobiet walczących o legalną aborcję: „mam prawo do własnego ciała".

- Każdy ma prawo do własnego ciała. Ale dziecko poczęte w łonie matki nie jest jej ciałem. To jest ktoś inny, ktoś powołany by żyć, by cieszyć się życiem, by być otoczonym miłością. Odrzucenie dziecka nienarodzonego to przekreślenie własnych szans, by okazywać komuś miłość i dzięki tej miłości samemu wzrastać. Nie ma większego nieszczęścia niż odbieranie sobie i drugiemu człowiekowi prawa do miłości.

Na zakończenie metropolita krakowski zwrócił się bezpośrednio do mających wyruszyć na Ekstremalną Drogę Krzyżową.

- Pójdziecie drogą Pana naszego Jezusa Chrystusa. Niełatwą drogą, ale mimo zmagania z własną słabością, mimo że będzie naznaczona niemałym wysiłkiem, także cierpieniem, niech będzie drogą radości, bo jesteście razem z Panem, bo On jest zwycięzcą i dlatego że On taki jest, wszyscy którzy są razem z Nim także zwycięstwa dostąpią. Więc śpiewajcie Panu, więc wysławiajcie Pana, idąc za Nim po to, aby przemieniał świat i aby ostatecznie Jego miłość stała się ostatnim i najważniejszym słowem w dziejach każdego człowieka.

Na zakończenie został odczytany list papieża Franciszka kierowany do tysięcy uczestników tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Ojciec św. zachęcił w nim wszystkich uczestników EDK, by powierzyli siebie, swojej rodziny, przyjaciół i nieprzyjaciół Chrystusowi. Na czas wędrówki udzielił im apostolskiego błogosławieństwa.

Ekstremalna Droga Krzyżowa to wyzwanie nocnego przejścia Drogi Krzyżowej, której inicjatorem jest ks. Jacek Stryczek. Uczestnicy nocą pokonują trasę ok. 40 km pieszo, w milczeniu i skupieniu. Idą w kilkuosobowych grupach lub samotnie. W tym roku EDK odbywa się pod hasłem „Życie samo się nie zrobi!" Pierwsza Ekstremalna Droga Krzyżowa wyruszyła z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej w 2009 roku. W roku ubiegłym na trud nocnego pielgrzymowania podjęło ponad 52 tys. osób w 11 krajach świata.

Oceń treść:
Źródło:
;