Imieniny: Marii, Światozara, Makarego

Wydarzenia: Dzień Kupca

Pod oknem

Radecznica: Odpust ku czci św. Antoniego Padewskiego

arcybiskup marek jędraszewski fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Abp Marek Jędraszewski przewodniczył dziś sumie odpustowej w sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy. Metropolita krakowski podkreślił, że formą głoszenia Ewangelii, odpowiedzią na bezgraniczną miłość Boga do człowieka jest dziś bezinteresowna miłość wobec braci.

 

W czasie homilii abp Marek Jędraszewski podkreślił, że każde pokolenie otrzymuje od Boga szczególnych świadków wiary, którzy z mocą, mądrością i odwagą głoszą Ewangelię; nie lękają się jej głosić mając świadomość, że Bóg jest z nimi. A ich świadectwo sprawia, że pojawią się nowe zastępy chrześcijan. Jedną z takich osób jest św. Antoni Padewski.

Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że od młodzieńczych lat przyszły święty miał szczególną wrażliwość na przesłanie Ewangelii, dlatego jako 15-latek wstąpi do kanoników św. Augustyna, gdzie zasłynął swoją gorliwością, nadzwyczajną pamięcią i ponadprzeciętną wiedzą. Zwalczał herezję katarów, a równocześnie zauroczył się przesłaniem o Bogu i człowieku głoszonym przez synów św. Franciszka. Wstąpił do zakonu franciszkanów, w którym przyjął imię Antoni. Ze względu na wiedzę teologiczną i talent kaznodziejski św. Franciszek nazywał go żartobliwie, ale i z podziwem „biskupem”. Mądrość i moc ducha, z którą głosił prawdę Ewangelii sprawiły, że nazywano go także „młotem na heretyków”. Ostatni etap swojej pracy duszpasterskiej i kaznodziejskiej realizował w Padwie, gdzie zmarł mając zaledwie 36 lat. Niespełna rok po śmierci został kanonizowany. W 1946 r papież Pius XII ogłosił go doktorem Kościoła, nadając mu przydomek „Doctor Evangelicus”.

Abp Marek Jędraszewski przypomniał historię objawień św. Antoniego w Radecznicy. 8 maja 1664 r. na Łysej Górze święty ukazał się Szymonowi Tkaczowi. Antoni obiecywał ubogiemu polskiemu ludowi pocieszenie i pomoc. – Jest pamięć o Bogu i jest ciągłe doświadczenie Boga, który tak umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał, aby w każdy, kto w Niego wierzy, przez świadków wiary, jakich Bóg posyła, nie zginął, ale miał życie wieczne – mówił metropolita krakowski.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że przesłanie o Bożym miłosierdziu objawione w XVII w. przez św. Antoniego zostało przypomniane światu przez św. Siostrę Faustynę i Jana Pawła II, który 20 lat temu w krakowskich Łagiewnikach zawierzył świat Bożemu miłosierdziu. Metropolita powiedział, że dziś także „w nas i przez nas objawia się iskra Bożego miłosierdzia”, wskazując na reakcję Polaków na uchodźców z Ukrainy. – Czyż nie staliśmy się, dzięki Bożej Opatrzności, nie tylko świadkami, ale uczestnikami Bożego miłosierdzia wobec tych, którzy byli tak bezbronni, tak opuszczeni, tak przerażeni? Czyż dla nich nie staliśmy się świadkami, że Bóg tak umiłował świat, iż Jego Ewangelia ciągle jest tak żywa w naszych sercach, że zadziwia nie tylko tych wszystkich, którzy znaleźli w Polsce schronienie, ale zrodziło się zdumienie pośród innych narodów, którzy dla uchodźców nie mają nic poza obozami przejściowymi, a nie domami, gdzie można doświadczyć dobroci, solidarności międzyludzkiej, miłości, poświęcenia, bez pytania jak długo będzie to trwać i jak wiele będzie trzeba za to zapłacić – mówił abp Marek Jędraszewski podkreślając, że formą głoszenia Ewangelii, odpowiedzią na bezgraniczną miłość Boga do człowieka jest dziś bezinteresowna miłość wobec braci.

– Trwajmy przy tej miłości – nieskończonej miłości Boga wobec nas. Odpowiadajmy naszą wiarą na tę miłość, abyśmy mieli życie wieczne. Odpowiadajmy naszą dobrocią serca i zawsze bądźmy gotowi umieć uzasadnić dlaczego, każdy i każda z nas, tak myśli, tak żyje, takie daje świadectwo o miłości – apelował arcybiskup.

Dziękując abp. Markowi Jędraszewskiemu za wygłoszone Słowo Boże, bp Marian Rojek przypomniał, że św. Antoni jest patronem od rzeczy zapomnianych i zagubionych. – Myśmy dzisiaj zagubili orientację, nie wiemy gdzie jesteśmy, gdzie idziemy, czego chcemy. Dobrze, że mamy takich pasterzy jak ty, który swoim słowem odważnie, mocno, nie bacząc na to, że inni będą źle nastawieni, pokazujesz nam orientację na Chrystusa, na Boże miłosierdzie, na zbawienie – mówił biskup zamojsko-lubaczowski.

Źródło:
;